0

Czy warto, aby małżonkowie mieli oddzielne karty kredytowe?

Czy możliwe jest wyrobienie karty płatniczej dla niepełnoletniej córki? Czy warto, aby małżonkowie mieli oddzielne karty kredytowe? – pyta nasza czytelniczka. Odpowiadają certyfikowani doradcy finansowi.

Chciałabym, żeby moja niepełnoletnia córka (17 lat) mogła korzystać z karty płatniczej. Jak mogę to zrobić – czy można utworzyć dla niej osobne konto w banku? Czy raczej powinna korzystać z konta mojego lub męża – może jest możliwość stworzenia subkonta? W takiej sytuacji dobrze byłoby ustalić limity kwotowe – zastanawia się Katarzyna z Warszawy.

Łukasz Kryk, posiadacz Certyfikatu I stopnia z zakresu doradztwa finansowego, wydanego przez WIB:

Obecnie w bankach jest na tyle szeroka oferta produktów, że bez problemu można poszukać konta dla osoby niepełnoletniej. Doskonałym przykładem jest np. „Konto Pierwsze” w jednym z dużych banków, które jest prowadzone bez żadnych opłat. Do konta jest wydawana karta płatnicza, dzięki której córka będzie mogła dokonywać płatności w sklepach oraz wypłacać pieniądze w bankomatach na całym świecie bez prowizji. Karta jest również bezpłatna, jeśli są dokonane minimum dwie płatności miesięcznie, w pozostałych przypadkach kosztuje 3,90 zł/miesięcznie.

Ponadto w ramach konta są bezpłatne krajowe przelewy. Posiadaczem konta może być już nawet 13-letnia osoba. Wybierając konto dla osoby niepełnoletniej warto zwrócić uwagę m.in. na: wysokość opłaty za prowadzenie konta, opłatę za kartę do konta, prowizję za wypłatę gotówki z bankomatu oraz koszty związane z przelewami i obsługą przez internet. Dla młodych osób ważnym elementem przy wyborze może być również możliwość korzystania z innowacyjnych rozwiązań takich jak np. płatności czy wypłaty za pomocą telefonu.

Czy warto, żebym miała kartę kredytową, kiedy ma ją mój mąż? Mąż twierdzi, że taka karta nie jest mi potrzebna, bo zazwyczaj wyjeżdżamy razem, a płatności dokonujemy kartami płatniczymi. W jakich przypadkach karty kredytowe się sprawdzają i czy warto żeby małżonkowie mieli osobne karty?

Anna Sokołowska, posiadacz certyfikatu I stopnia z zakresu doradztwa finansowego, wydanego przez WIB: W ramach jednej zawartej umowy o kartę kredytową oraz w ramach tego samego limitu możecie mieć Państwo dwie karty. Każdy z Was może mieć swoją. Mąż będzie posiadaczem karty głównej, Pani będzie posiadaczem karty dodatkowej. Dużą zaletą posiadania drugiej karty jest to, że może być ona z innym znakiem akceptacji np. Visa lub MasterCard.

Jeżeli kiedykolwiek na zakupach lub na wyjeździe zagranicznym nie będzie możliwości dokonania płatności z udziałem akceptanta Visa, to alternatywą będzie MasterCard. Warto mieć takie wyjście awaryjne szczególnie w krajach poza strefą EURO.

Ponadto będąc jednocześnie w różnych miejscach, każde z Was może dokonywać transakcji bez wychodzenia z domu (płatności przez Internet), robić zakupy w sieci oraz dokonywać przelewów z rachunku karty, opłacać rachunki (np. za prąd, gaz, TV) oraz korzystać ze zniżek i ofert specjalnych popularnych marek w ramach programu Oferty Visa/ MasterCard.

Jak rozsądnie korzystać z karty kredytowej?

Karta kredytowa to nic innego jak po prostu kredyt, do którego mamy dostęp dzięki karcie płatniczej, i to raczej nie najtańszy.

Bank w ramach określonego limitu daje klientowi możliwość skorzystania z określonej kwoty. Należy jednak pamiętać, iż limit w karcie kredytowej jest zawsze w określonej kwocie i w końcu trzeba go będzie spłacić.

Przy odpowiednim zarządzaniu kartą kredytową można jednak skorzystać z kredytu bez konieczności zapłacenia odsetek nawet przez 55 czy 56 dni w zależności od oferty banku. Kredyt uruchamiany jest w dacie dokonania płatności kartą kredytową. I to od umiejscowienia tej daty w okresie rozliczeniowym karty zależy jak długo mamy do czynienia z kredytem „za darmo”. Karty kredytowej dotyczy tzw. okres bezodsetkowy, na który składa się miesięczny okres rozliczeniowy (do 31 dni) i okres na spłatę zadłużenia bez odsetek (około 20-25 dni zgodnie z regulaminem banku). Jeśli więc płatności kartą dokonamy np. 25 maja, a czas na spłatę zadłużenia to 20 dni, okres bezodsetkowy wynosi już tylko 26 dni.

Jeśli natomiast nie spłacimy całego zadłużenia w terminie i wybierzemy np. dostępną opcję spłaty minimalnej, to należy pamiętać o tym, że bank naliczy odsetki od całego zadłużenia (również od spłaconej części) i wcześniejszych odsetek. W takim przypadku okres bezodsetkowy nie obowiązuje.

amk/Kurier PAP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *