0

Coraz większe różnice w wysokości emerytur w regionach

pepson/tylkotu.pl

W ubiegłym roku najniższe emerytury w Polsce pobierali mieszkańcy woj. podkarpackiego, a najwyższe woj. śląskiego.

Zdaniem demografa prof. Piotra Szukalskiego, różnice między regionami w wysokości emerytur mogą się pogłębiać z powodu wzrostu wynagrodzeń w największych polskich miastach

Różnice dot. wieku przechodzenia na emeryturę, wysokości wynagrodzeń czy stopy bezrobocia powodują zróżnicowanie wysokości przeciętnego świadczenia emerytalnego wypłacanego przez ZUS w poszczególnych regionach Polski. Średnią krajową przekraczają tylko dwa regiony: Górny Śląsk i woj. mazowieckie.

Jak powiedział PAP prof. Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego, choć obecnie różnice w wysokości świadczeń emerytalnych, z wyjątkiem województwa śląskiego, nie są bardzo znaczące pomiędzy poszczególnymi regionami, to odzwierciedlają specyfikę gospodarczą danego województwa.

„Ponieważ wysokość świadczenia zależy od przebiegu kariery zawodowej, a więc zarówno od tego jak długo ludzie pracowali, ale przede wszystkim od tego, jaka była wysokość ich wynagrodzeń, od których opłacane są składki na ubezpieczenia społeczne, stąd i struktura gospodarki, to czy mamy do czynienia z dużą liczbą wysokopłatnych stanowisk pracy, czy nie, rzutuje na to, jak wyglądają późniejsze świadczenia emerytalne” – podkreślił demograf.

Przeciętna emerytura w ostatnich 15 latach wzrosła w Polsce z 1000 zł w 2000 r. do ponad 2170 zł w 2015 r. Jednak jej wysokość jest różna w poszczególnych województwach. Z danych GUS wynika, że w 2015 roku najniższe przeciętne emerytury pobierali mieszkańcy woj: podkarpackiego (84,9 proc. średniej krajowej), podlaskiego (87 proc.) i świętokrzyskiego (87,5 proc.). Najwyższe przeciętne świadczenia emerytalne otrzymywali zaś mieszkańcy Śląska – 117 proc. średniej krajowej i woj. mazowieckiego – 100,4 proc. I tylko te dwa regiony przekroczyły średnią krajową.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

0

Usuwanie drzew i krzewów – Co musisz wiedzieć

Wycinka drzew zezwolenie - co wiedziec trzeba

Czy na własnej działce można usunąć każde drzewo bez względu na grubość pnia, czy gmina może zakazać wycinki? Resort środowiska przygotował kompendium wiedzy na temat nowych przepisów dotyczących usuwania drzew i krzewów.

W obszernym artykule opublikowanym na stronie ministerstwa środowiska szczegółowo omówiono najważniejsze zmiany, jakie wprowadziła obowiązująca od 1 stycznia br. ustawa z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach (Dz. U. Poz. 2249). W publikacji zaprezentowano też odpowiedzi na najczęstsze pytania dotyczące nowej procedury usuwania drzew i krzewów na własnej działce.

Wyjątki od obowiązku uzyskania zezwolenia na usuwanie drzew i krzewów

Nowelizacja wpływa na obowiązujący dotąd katalog wyjątków od obowiązku uzyskiwania zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów.

Od 1 stycznia br. zezwolenie to nie jest już wymagane także w przypadku drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Oba warunki (własność nieruchomości przysługująca osobie fizycznej i określony cel usunięcia) muszą zostać spełnione jednocześnie, żeby usunięcie mogło nastąpić bez kontroli administracyjnej. Podkreślić także należy, że ich spełnienie wystarcza do usunięcia drzewa lub krzewu bez zezwolenia i w takiej sytuacji nie jest wymagane spełnienie dodatkowych przesłanek z innych punktów art. 83f ust. 1 ustawy, takich jak obwód drzewa na wysokości 130 cm wynoszący nie więcej niż 100 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) albo 50 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew).

Od 1 stycznia br. zezwolenie na usunięcie drzew i krzewów nie jest także wymagane w przypadku usuwania drzew i krzewów w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego. Także w tym przypadku spełnienie warunków braku użytkowania rolniczego gruntu, na którym rośnie drzewo albo krzew i określonego celu usunięcia wystarcza do usunięcia drzewa i krzewu bez zezwolenia.

Z ww. dniem zwiększeniu uległa także liczba przypadków, w których drzewa mogą być usuwane bez zezwolenia, ponieważ wzrosły obwody drzew, których usunięcie nie wymaga wystąpienia z wnioskiem o taką zgodę. Przypomnieć należy, że do końca ubiegłego roku zezwolenie nie było wymagane w przypadku usuwania drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekraczał  35 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) albo 25 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew). Po zmianie wartości te są większe, ponieważ wynoszą, odpowiednio, 100 cm i 50 cm. Co także istotne, dotyczą one obwodów drzew nie na wysokości 5 cm, lecz 130 cm.

Ważne zmiany nastąpiły też w przypadku sposobu kwalifikowania usunięcia krzewów jako wymagającego uzyskania zezwolenia. Do końca 2016 r. zezwolenia nie wymagało usunięcie krzewów, których wiek nie przekraczał 10 lat, a od bieżącego roku  zezwolenie takie nie jest potrzebne w przypadku usuwania krzewu albo krzewów rosnących w skupisku, o powierzchni do 25 m2.

W końcu, nowe przepisy umożliwiają wprowadzanie kolejnych wyjątków od obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów przez radę gminy. Nowy ust. 1a w art. 83f ustawy stanowi, że rada gminy może, w drodze uchwały stanowiącej akt prawa miejscowego, określić w sposób generalny (np. wskazując gatunki drzew i krzewów, ich wiek, cechy nieruchomości, na której rosną drzewa i krzewy) inne przypadki, w których ww. obowiązku nie ma.

Uwaga! Wskazując ww. dwa nowe, dwa zmienione oraz potencjalne wyjątki od zasady uzyskiwania zezwolenia na usuniecie drzew i krzewów należy przypomnieć, że brak objęcia danej sytuacji obowiązkiem uzyskania zezwolenia, o którym mowa w art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody,  nie oznacza braku jakichkolwiek ograniczeń w usuwaniu drzew i krzewów. Może się bowiem zdarzyć, że konkretne drzewa i krzewy objęte są specjalną ochroną wynikającą z ustawy o ochronie przyrody albo z innych ustaw. Przykładowo, jeżeli drzewo jest pomnikiem przyrody, nie można takiego drzewa usunąć dopóki obowiązuje uchwała rady gminy obejmująca to drzewo tą formą ochrony przyrody (uchwała zawiera zakazy dotyczące pomnika, m. in. zakaz niszczenia pomnika).

W parkach krajobrazowych i na obszarach chronionego krajobrazu może obowiązywać, o ile wynika to z uchwały sejmiku województwa tworzącej park albo obszar, zakaz likwidowania i niszczenia zadrzewień śródpolnych, przydrożnych i nadwodnych, jeżeli działania te nie wynikają z potrzeby ochrony przeciwpowodziowej lub zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub wodnego lub budowy, odbudowy, utrzymania, remontów lub naprawy urządzeń wodnych. Podobnie, objęcie zieleni ochroną konserwatorską, o której mowa w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, może oznaczać, że określone działania jej dotyczące wymagały będą zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Natomiast jeżeli usuwanie konkretnego drzewa lub krzewu będzie wiązało się z zabronionym oddziaływaniem na chronione gatunki roślin, zwierząt albo grzybów, należy uzyskać zezwolenie na działania dotyczące tych gatunków, które wydaje regionalny dyrektor ochrony środowiska albo Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.

Nowe reguły dotyczące opłat za usuwanie drzew i krzewów

Zmienione przez nowelizację z dnia 16 grudnia 2016 r. przepisy przewidują dużo prostszy sposób ustalania opłaty za usunięcie drzew i krzewów, bez konieczności stosowania współczynników różnicujących opłatę w zależności od miejsca, w którym rośnie usuwane drzewo i krzew, a także bez stosowania niezwykle zróżnicowanych dotąd stawek opłaty. Zgodnie z nowymi przepisami, od 1 stycznia br. opłatę za usunięcie drzewa ustala się mnożąc liczbę cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm i stawkę opłaty, a opłatę za usunięcie krzewu – mnożąc liczbę metrów kwadratowych powierzchni gruntu pokrytej usuwanymi krzewami i stawkę opłaty. Stawki opłaty będą wynikać z uchwały rady gminy, a zatem będą ustalane na poziomie lokalnym i dostosowane do warunków miejscowych i polityki danej gminy w zakresie ochrony drzew i krzewów. Co istotne, ww. stawki nie będą mogły być wyższe niż 500 zł za 1 cm obwodu usuwanego drzewa oraz 200 zł za 1 m2 usuwanych krzewów.

Zwiększona została także liczba przypadków, w których opłaty za usunięcie drzew i krzewów nie trzeba uiszczać. Zgodnie z nowymi regulacjami, nie nalicza się opłat za usunięcie drzew, których obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm nie przekracza 120 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) oraz 80 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew), jeżeli to usunięcie dokonywane jest w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania innego niż rolnicze, zgodnego z przeznaczeniem terenu, określonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

Przypomnieć należy, że dotychczasowe przepisy zwalniały z takiego obowiązku usunięcie drzew o mniejszych obwodach – odpowiednio 75 cm i 50 cm. Zgodnie z nowymi regulacjami, nie nalicza się także opłat za usunięcie krzewu lub krzewów rosnących w skupiskach, pokrywających grunt o powierzchni do 50 m2, w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania innego niż rolnicze, zgodnego z przeznaczeniem terenu, określonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (dotychczas zwolnione z obowiązku opłatowego było usuwanie krzewów, których wiek nie przekraczał 25 lat). Co istotne także, rada gminy będzie też mogła, w ramach dostosowania regulacji dotyczących drzew i krzewów do lokalnych wymogów, wskazać inne niż ustawowe przypadki, w których opłata nie będzie pobierana.

Nowa wysokość kary za usunięcie drzew i krzewów bez zezwolenia

Nowe przepisy przesądzają, że administracyjna kara pieniężna za usuniecie drzewa i krzewu niezgodnie z przepisami wynosi równowartość opłaty za usunięcie drzewa i krzewu, w przypadku, kiedy takie usunięcie było zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty. Ustawodawca zmniejszył więc w takich sytuacjach wysokość potencjalnej kary z dwukrotności opłaty do jednokrotności opłaty, uznając że kara w wysokości jednokrotności opłaty będzie miała wystarczająco silne działanie odstraszające od nielegalnego usuwania drzew i krzewów.

Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące wycinki drzew i krzewów

PYTANIE
Czy osoby fizyczne mogą usunąć każde drzewo ze swojej nieruchomości, czy tylko drzewo, którego obwód na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) albo 50 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew)?

ODPOWIEDŹ
Osoby fizyczne, bez zezwolenia z art. 83 ust. 1 ustawy, mogą usunąć ze swojej nieruchomości każde drzewo, bez względu na jego obwód, jeżeli usunięcie to dokonywane jest na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dodany przez nowelizację z dnia 16 grudnia 2016 r. wyjątek, zawarty w pkt. 3a art. 83f ust. 1, ma charakter samodzielny, odrębny od wyjątku z pkt. 3 tego ustępu. Uwaga! Nawet jeżeli usunięcie drzewa nie wymaga zezwolenia z art. 83 ust. 1 ustawy, samo usunięcie może być niemożliwe albo utrudnione, jeżeli drzewo jest objęte dodatkową ochroną, np. jest pomnikiem przyrody, zadrzewieniem śródpolnym, przydrożnym i nadwodnym w parku krajobrazowym albo na obszarze chronionego krajobrazu, jest objęte ochroną konserwatora zabytków albo w zasięgu prac związanych z usuwaniem występują chronione gatunki zwierząt, roślin albo grzybów. Możliwość usunięcia takiego drzewa regulują odrębne przepisy.

PYTANIE
Czy uchwała rada gminy może przywrócić obowiązek uzyskiwanie zezwolenia na usunięcie drzewa przez osoby fizyczne?

ODPOWIEDŹ
Nie, wyjątek dotyczący usuwania drzew z nieruchomości należących do osób fizycznych, na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, ma charakter ustawowy i nie może być wyeliminowany aktem prawa miejscowego. Kompetencja rady gminy, o której mowa w nowym ust. 1a art. 83f ustawy dotyczy jedynie wprowadzania kolejnych, nowych wyjątków od obowiązku uzyskiwania zezwolenia na usunięcie drzewa.

PYTANIE
Czy uchwała rady gminy, o której mowa w art. 83f ust. 1 ustawy, może znieść ograniczenia dotyczące usuwania pomników przyrody, zadrzewień śródpolnych, przydrożnych i nadwodnych w parku krajobrazowym albo na obszarze chronionego krajobrazu, a także drzew objętych ochroną konserwatora zabytków?

ODPOWIEDŹ
Nie. Uchwała, o której mowa, może wprowadzać jedynie dodatkowe wyjątki od obowiązku uzyskiwania zezwolenia z art. 83 ust. 1 ustawy. Ochrona pomnika przyrody wynika z uchwały rady gminy ustanawiającej dany pomnik i może zostać usunięta w ściśle określonych przypadkach, poprzez zamianę albo uchylenie takiej uchwały. Podobnie ochrona zadrzewień śródpolnych, przydrożnych i nadwodnych, wynikająca z uchwały sejmiku województwa ustanawiającej park krajobrazowy albo obszar chronionego krajobrazu może zostać usunięta w ściśle określonych przypadkach, poprzez zamianę albo uchylenie takiej uchwały (ustawa stanowi jednak, że zadrzewienia takie można usuwać, jeżeli usunięcie takie wynika z potrzeby ochrony przeciwpowodziowej lub zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub wodnego lub budowy, odbudowy, utrzymania, remontów lub naprawy urządzeń wodnych). Z kolej ochrona określonej zieleni wynikająca z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oznacza, że podejmowanie działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia jej substancji wymaga pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków (art. 36 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami).

PYTANIE
Czy rolnik jest osobą fizyczną i może usuwać drzewa i krzewy na podstawie nowego pkt. 3a w art. 83f ust. 1?

ODPOWIEDŹ
Zgodnie z nowym pkt. 3a w art. 83f ust. 1 ustawy zezwolenie na usuniecie drzewa i krzewu nie jest wymagane w przypadku drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Oba warunki (własność nieruchomości należąca do osoby fizycznej i określony cel usunięcia) należy spełnić łącznie.

Rolnicy są osobami fizycznymi, a zatem jeżeli są właścicielami działki, na której rośnie usuwane drzewo/krzew, to pierwszy warunek można uznać za spełniony.

Ponieważ działalność rolnicza jest kwalifikowana jako działalność gospodarcza (odpowiada definicji działalności gospodarczej z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), konieczne jest dokonywanie indywidualnej oceny, czy drzewo/krzew są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej (działalności rolniczej). Przykładowo, usuniecie drzewa/krzewu w celu budowy domu nie jest związane z prowadzeniem przez rolnika działalności gospodarczej (działalności rolniczej). Natomiast usunięcie drzewa/krzewu pod budowę stodoły, obory, kurnika albo budowę drogi dojazdowej do pola jest związane z prowadzeniem przez rolnika działalności gospodarczej (działalności rolniczej).

Jeżeli więc rolnik jest właścicielem nieruchomości i usuwa drzewo/krzew w celu budowy domu, korzysta z ww. (pkt 3a) zwolnienia z obowiązku uzyskania zezwolenia. Jeżeli natomiast rolnik jest właścicielem nieruchomości i usuwa drzewo/krzew w celu budowy stodoły, nie korzysta z ww. (pkt 3a) zwolnienia z obowiązku uzyskania zezwolenia.

Należy także zauważyć, że nowelizacja ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 grudnia 2016 r. wprowadziła dodatkowe, niezależne od ww. (pkt 3a) zwolnienie rolników z obowiązku uzyskiwania zezwolenia na usunięcie drzewa/krzewu, jakim jest zwolnienie dotyczące drzew lub krzewów usuwanych w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego (pkt 3b w art. 83f ust. 1). Rolnik, który może wykazać, że usuwa drzewa/krzewy w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego, także nie musi występować o zezwolenie na ich usunięcie.

PYTANIE
Czy rolnik, na podstawie nowego pkt. 3b w art. 83f ust. 1 ustawy, może usuwać wszystkie drzewa i krzewy z nieruchomości rolnej?

ODPOWIEDŹ
Nowy pkt 3b wskazuje, że zezwolenie nie jest wymagane w przypadku drzew lub krzewów usuwanych w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego. Rolnik, bez względu na położenie nieruchomości, gatunek oraz wymiary drzew, może więc je usunąć z gruntu rolnego w celu wprowadzenia na ten grunt upraw rolnych. Jeżeli jednak drzewo jest zadrzewieniem śródpolnym, przydrożnym albo nadwodnym znajdującym się w parku krajobrazowym albo na obszarze chronionego krajobrazu, w których obowiązuje zakaz usuwania takich zadrzewień, to nie może być usunięte. Brak możliwości usunięcia dotyczy również tej części drzew pokrywających całą działkę, które rosną bezpośrednio przy drodze lub wodzie (są zadrzewieniem przydrożnym lub nadwodnym).

PYTANIE
Co należy rozumieć przez skupisko krzewów, o którym mowa w nowym brzmieniu art. 83f ust. 1 pkt 1 ustawy?

ODPOWIEDŹ
Przez skupisko należy rozumieć grupę roślin krzewiastych stykających się pędami. Nowe brzmienie art. 83f ust. 1 pkt 1 ustawy, wskazujące, że obowiązku uzyskania zezwolenia nie stosuje się do krzewu albo krzewów rosnących w skupisku, o powierzchni do 25m2, oznacza że kontroli administracyjnej podlega usuwanie krzewów, które mają powierzchnię powyżej 25 m2. Jeżeli więc krzew albo skupisko krzewów rosnące na nieruchomości  mają np. 3 m2, 10 m2 albo 23 m2, to do usunięcia ich w całości albo w części nie jest potrzebne zezwolenie. Dopiero przekroczenie przez krzew albo skupisko krzewów  (grupę krzewów stykających się pędami) na nieruchomości  ww. powierzchni 25 m2 wiąże się z koniecznością uzyskania zezwolenia na usunięcie ich w całości albo w części, o ile oczywiście działanie takie nie podpada pod inny wyjątek wynikający z art. 83f ust. 1 (np. z pkt. 3a, który zwalnia z obowiązku uzyskania zezwolenia usuwanie krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej) albo  uchwały rady gminy, o której mowa w art. 83f ust. 1a (rada gminy może zwolnić z obowiązku uzyskiwania zezwolenia np. usuwanie krzewów określonych gatunków, krzewów o określonej powierzchni, krzewów rosnących na nieruchomościach o określonych cechach).

PYTANIE
Zgodnie z nowym ust. 1a art. 83f, rada gminy może zwolnić z obowiązku uzyskiwania zezwolenia także usuwanie drzew i krzewów na cele związane albo niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. O jakie przypadki chodzi?

ODPOWIEDŹ
Nowy pkt 3a w art. 83f ust. 1 wprowadza zwolnienie z obowiązku uzyskania zezwolenia na usuniecie drzew i krzewów drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Oznacza to jednocześnie, że zezwolenie musi nadal być uzyskiwane, gdy nieruchomość stanowi własność podmiotów innych niż osoby fizyczne, np. osób prawnych lub jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną albo osoby fizyczne usuwają drzewa na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Rada gminy może jednak zwolnić takie podmioty z obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa, kierując się kryterium związku z prowadzeniem działalności gospodarczej. Zwolnienie takie będzie mogło dotyczyć usunięcia następującego w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej (np. wybudowania obiektu, w którym będzie prowadzona działalność gospodarcza, takiego jak warsztat samochodowy, magazyn czy sklep) lub w celu niezwiązanym z prowadzeniem działalności gospodarczej (np. jeżeli spółdzielnia mieszkaniowa zamierza usunąć drzewo w celu wybudowania parkingu dla mieszkańców lub gdy urząd zamierza wybudować szkołę).

PYTANIE
Czy stawka 500 zł jest stawką opłaty za usunięcie drzewa, czy stawką opłaty za 1 cm obwodu usuwanego drzewa?

ODPOWIEDŹ
Stawka 500 zł jest stawką opłaty za 1 cm obwodu usuwanego drzewa. Nowe brzmienie art. 85 ust. 1 ustawy jednoznacznie wskazuje, że opłatę za usunięcie drzewa ustala się mnożąc liczbę cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm i stawkę opłaty. Jeżeli więc drzewo ma na wysokości 130 cm 120 cm obwodu, opłata za jego usunięcie nie będzie wynosiła 500 zł lecz 120×500 zł. Podkreślić jednocześnie należy, że rada gminy ma możliwość określania własnych, niższych stawek ww. opłaty (nowy ust. 4a w art. 85 ustawy).

Na podst. MŚ

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Ranking bogactwa samorządów

Ranking Powiatów Włodawa NET na koncu

Kleszczów, Rząśnia, Mielnik, Polkowice i Jerzmanowa – to pierwsza piątka najbogatszych gmin w Polsce. Za serwisem www.samorzad.pap.pl publikujemy zestawienie najbogatszych i najbiedniejszych samorządów.

Dochody najbogatszej gminy w Polsce, Kleszczowa, są ponad 80-krotnie większe od wpływów podatkowych najbiedniejszego samorządu – Radgoszczy. Trzy lata wcześniej różnice te były jeszcze większe, prawie 100-krotne.

Ministerstwo Finansów co roku publikuje wskaźniki dochodów podatkowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca dla poszczególnych gmin (wskaźnik G). Stanowi to podstawę do obliczenia tzw. janosikowego, zarówno dla jego beneficjentów, jak i płatników. Podstawą wyliczeń resortu finansów na 2017 r. były dane o finansach gmin za 2015 r.

Wskaźnik gminny Gg, który odzwierciedla dochód podatkowy na jednego mieszkańca dla wszystkich gmin w kraju, oszacowano w tym roku na 1 596,67 zł. Najbliżej średniej krajowej ulokowała się Częstochowa, w której wpływy z podatków w przeliczeniu na jednego mieszkańca to 1 597,53 zł.

PEŁNY RANKING „NAJBOGATSZE I NAJBIEDNIEJSZE GMINY W POLSCE” (2478 miejsc)

Dochody powyżej średniej uzyskało 449 gmin (na 2478), w niektórych przypadkach znacznie przekraczając wskaźnik Gg. Rekordzistą pod tym względem jest gmina wiejska Kleszczów, która osiągnęła najwyższe wpływy z podatków. Na jednego mieszkańca przypadło tam 34 825,79 zł.

To blisko 22-krotnie więcej niż średnia krajowa i niemal 82-krotnie więcej niż najniższy odnotowany wynik, który należy do gminy wiejskiej Radgoszcz (woj. małopolskie).

Na drugim miejscu wśród najzamożniejszych gmin uplasowała się Rząśnia (woj. łódzkie), będąca gminą wiejską. Wpływy z podatków dały jednostce 8 090,04 zł per capita. W pierwszej trójce znalazła się ponadto gmina wiejska Mielnik (woj. podlaskie) z dochodem w wysokości 6 168,21 zł na jednego mieszkańca.

Kolejne miejsca na liście najbogatszych zajęły: Polkowice – gmina miejsko-wiejska w województwie dolnośląskim (6 108,4 zł), Jerzmanowa – gmina wiejska w województwie dolnośląskim (5 975,16 zł) i Rewal – gmina wiejska w województwie zachodniopomorskim (5 544,85 zł). Pierwszą dziesiątkę zamyka gmina wiejska Nadarzyn (woj. mazowieckie) z kwotą wpływów podatkowych w przeliczeniu na mieszkańca wynoszącą 4 923,92 zł.

Pierwszym miastem w zestawieniu jest Podkowa Leśna. Dochody na poziomie 3 772,43 zł dały tej podwarszawskiej miejscowości 20. miejsce w klasyfikacji. Dla porównania w Warszawie było to 3 126,34 zł per capita (43. lokata).

Najbiedniejszą gminą pod względem dochodów per capita okazała się Radgoszcz, gdzie podatki przyniosły 424,77 zł na głowę mieszkańca. Wśród gmin o najniższych dochodach znalazły się trzy inne gminy wiejskie: Lipnica Wielka w woj. małopolskim (433,53 zł), Rusinów w woj. mazowieckim (440,57 zł) oraz Ropa w woj. małopolskim (456,45 zł). W sumie w 11 gminach dochody nie przekroczyły 500 zł na osobę (trzy lata wcześniej było ich 64).

Więcej na temat racjonalnego zarządzania budżetami lokalnymi dowiedzą się Państwo z wykładów i publikacji w ramach Samorządowej Akademii Finansów V edycja – projektu szkoleniowego realizowanego przez PAP we współpracy z NBP w ramach programu edukacji ekonomicznej.

Źródło: www.samorzad.pap.pl

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Harmonogram ferii zimowych 2017

W pięciu województwach w sobotę zaczynają się ferie zimowe. W pozostałych rozpoczną się one za tydzień, dwa tygodnie lub za cztery. Dwutygodniowa przerwa w zajęciach, w zależności od województwa, nastąpi między 14 stycznia a 26 lutego.

Ferie zimowe przewidziane są w czterech terminach.

Jako pierwsi – od 14 do 29 stycznia – wypoczywać będą uczniowie z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego.

Od 21 stycznia do 5 lutego ferie będą mieli uczniowie z województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

Od 28 stycznia do 12 lutego przerwę w nauce będą mieli uczniowie z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego.

Jako ostatni – od 11 do 26 lutego – odpoczywać będą uczniowie z województw: dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego i zachodniopomorskiego.

Następna przerwa w nauce – z okazji świąt wielkanocnych – będzie od 13 do 18 kwietnia.

Terminy ferii zimowych w poszczególnych województwach są ogłaszane przez ministra edukacji na podstawie rozporządzenia w sprawie organizacji roku szkolnego.

Harmonogram Ferii 2017 w Polsce

Od roku szkolnego 2003/2004, zgodnie z przyjętą zasadą, terminy ferii w kolejnych latach zmieniają się cyklicznie, np. jeśli w jednym roku w określonej grupie województw ferie zimowe są w drugiej połowie stycznia, to wówczas w następnym roku termin ferii w tej grupie województw przypadnie na pierwszą połowę lutego. Podziału na województwa dokonano biorąc pod uwagę liczbę uczniów.

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Kwota bez zmiany. Rafalska: nie planujemy zmian w programie 500 plus

Mapa 500 plus

Nie planujemy zmian, jeśli chodzi wysokość świadczenia programu 500 plus oraz kryteria jego przyznawania – zapewniła w środę minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

„Zmian, jako takich, dotyczących kryterium, dotyczących definicji, czy wysokości świadczenia nie planujemy. Jesteśmy na etapie oceny tego programu” – powiedziała Rafalska na spotkaniu z dziennikarzami.

Przed kwietniem resort musi dokonać oceny funkcjonowania nie tylko programu 500 plus, ale też innych transferów socjalnych; ustawa, która wprowadziła program, stanowi, że rząd ma składać coroczne sprawozdanie Sejmowi i Senatowi, a w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy minister musi przedstawić Radzie Ministrów ocenę systemów świadczeń na rzecz rodziny wraz z wnioskami dotyczącymi ewentualnych zmian. Natomiast decyzje o przyznaniu świadczenia są wydane do 30 września przyszłego roku i – jak wcześniej zapewniał resort – do tego czasu na pewno nic się nie zmieni w programie.

Jak zaznaczyła minister, badania nie potwierdzają, że program 500 plus wpływa na dezaktywizację kobiet na rynku pracy. „Nie można dzisiaj powiedzieć, że kobiety zostawiają pracę z powodu programu 500 plus” – stwierdziła.

„Nie lekceważę tych obaw, ale bardzo proszę wszystkich ekspertów, również media, żeby dyskusja o tym była rzeczowa. Żeby dane, którymi się posługujemy, były danymi odnoszącymi się wyłącznie do zjawiska wpływu programu 500 plus na dezaktywizację zawodową kobiet” – podkreśliła.

Rafalska powołała się na dane BAEL za III kwartał. „Wyraźnie wynika z nich, że liczba pracujących kobiet i wskaźnik zatrudnienia kobiet wzrasta, przy równoczesnym spadku liczby bezrobotnych kobiet i stopy bezrobocia” – mówiła.

Według danych MRPiPS (na podst. badania BAEL) współczynnik aktywności zawodowej kobiet w III kwartale br. wyniósł 48,4 proc. (wobec 48,6 proc. w III kw. 2015r.), zaś wskaźnik zatrudnienia – 45,4 proc. (44,9 proc. w III kw. 2015). Stopa bezrobocia kobiet wyniosła 6,2 proc. (7,5 proc. w III kw. 2015).

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Od ponad dwudziestu lat pogarsza się sprawność fizyczna naszych dzieci. Szczególnie chłopców

Gruba para Warszawa

Od lat 90. XX wieku pogarsza się sprawność fizyczna polskich dzieci i młodzieży – wynika z badań, prowadzonych od kilkudziesięciu lat na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Kierujący ostatnią fazą badań dr Janusz Dobosz z warszawskiej AWF zwrócił uwagę, że jeśli tendencje zaobserwowane w badaniu się utrzymają, to odsetek dzieci o słabej lub bardzo słabej sprawności fizycznej niedługo może przekroczyć 60 proc.

Dane do badań były zbierane w latach 1979-2009 wśród polskich dziewcząt i chłopców w wieku od 7 do 19 lat. Łącznie objęto nimi blisko 600 tys. uczniów.

Dr Dobosz podkreślił, że sprawność fizyczna w badanych grupach wiekowych początkowo poprawiała się, zwłaszcza w latach 1979-89. „Natomiast ostatnie wyniki wskazują na zahamowanie i wygaszenie tego trendu, a dekada 1999-2009 przywróciła (…) totalne obniżenie się sprawności fizycznej dzieci i młodzieży” – zaznaczył.

Wyniki w różnych testach sprawnościowych stopniowo pogarszały się od lat 90., w większym stopniu wśród chłopców. Przykładem takiego testu jest próba siadu z leżenia w ciągu 30 sekund, ale też próba skoku w dal z miejsca czy biegu na 50 metrów. W wielu testach poziom sprawności fizycznej jest obecnie niższy niż w roku 1979, w okresie szczytu kryzysu ekonomicznego w Polsce.

„Bardzo negatywnym zjawiskiem jest to, iż największe pogorszenie rezultatów obserwujemy wśród najmłodszych dzieci. (…) To są te roczniki, które rodziły się na przełomie wieków i na początku XXI wieku” – powiedział dr Dobosz.

Od 1979 r. zarówno wzrost, jak i masa ciała dziewcząt i chłopców rosły, co miało związek z poprawą warunków życia. Jednak w ostatniej dekadzie w przypadku wzrostu doszło do zahamowania tego trendu. Jednocześnie, przez cały okres badań rosła masa ciała badanych dzieci.

– Lepiej w tych badaniach wypadają dziewczęta, które – w związku z modelem sylwetki rozpowszechnionym we współczesnej kulturze – od ok. 14-15 roku życia zaczynają one bardziej dbać o masę ciała – zauważa dr Dobosz.

Prof. Jadwiga Charzewska z AWF oraz Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie zwróciła uwagę, że wnioski te korelują z wynikami innych badań na temat otyłości wśród dzieci i młodzieży w naszym kraju. Na przykład, badanie wykonane w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy wykazało, że wśród 11-12-letnich chłopców w Polsce aż 28 proc. ma nadmierną masę ciała.

To daje nam trzecie miejsce w Europie – po Grecji i Słowenii. Nadwagę lub otyłość ma 22 proc. dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjalnych. „Sytuacja jest naprawdę groźna” – zaznaczyła specjalistka.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Listonosz nie może kontrolować, czy mamy sprzęt RTV

Kazimierz Smoliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa potwierdził wątpliwości RPO o braku podstaw prawnych do kontrolowania naszych mieszkań.

Zdaniem wiceministra taka kontrola jest możliwa tylko pod warunkiem, że zgodzi się na to właściciel mieszkania. W takiej sytuacji – czyli jeśli kontrola odbywa się za zgodą obywatela – można wydać decyzję o konieczności zarejestrowania odbiornika i zapłaceniu za jego używanie.

Jeśli zatem nie wyrazimy zgody na kontrolę, to ona nie ma podstaw prawnych – przypomniał Kazimierz Smoliński.

Wiceminister podkreślił przy tym, że sposób, w jaki Poczta Polska prowadzi kontrole odbiorników, ograniczony jest obowiązującym prawem. A prawo to – nasza Konstytucja – wyraźnie stanowi, że przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu, może nastąpić tylko w sposób określony w ustawie.

Tymczasem o możliwości wchodzenia do mieszkań w celu kontroli abonamentu nie wspomina ustawa o opłatach abonamentowych. O tym, że zadanie kontroli powierzone zostało Poczcie, stanowi rozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji, a więc akt niższej rangi niż ustawa.

Do tego – przypomina wiceminister Smoliński – do sprawdzania, czy mamy w domu odbiornik RTV w ogóle nie są upoważnieni listonosze, tylko upoważnieni pracownicy Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej.

Przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa podkreślił, że choć pracę Poczty nadzoruje właśnie jego resort, to już ewentualna zmiana przepisów o abonamencie tak, by kontrolerom RTV wolno było wchodzić do domów abonentów, należy do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, bo to on zajmuje się polityką audiowizualną.

Wysokość opłat abonamentowych rtv w 2016 r. wynosi: za 1 miesiąc za radioodbiornik – 7,00 zł i opłata za 1 miesiąc za odbiornik telewizyjny – 22,70 zł.

Źródło: Biuro RPO

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Rekordowo dużo firm planuje podwyżki płac

44 proc. firm chce zwiększać wynagrodzenia w ciągu nadchodzącego półrocza, a 32 proc. przewiduje wzrost zatrudnienia – wynika z najnowszego sondażu Instytutu Badawczego Randstad i TNS Polska.

„Aż 44 proc. badanych firm zamierza zwiększać wynagrodzenia. To najwyższy zanotowany w ośmioletniej historii badania wynik – o 19 pkt. proc. więcej niż w poprzednim kwartale i o 9 pkt. proc. więcej niż rok temu. Jednocześnie 32 proc. firm przewiduje zwiększanie zatrudnienia, co oznacza spadek liczby wskazań o 5 pkt. proc. wobec poprzedniego kwartału” – poinformował w poniedziałek Instytut Badawczy Randstad.

W sektorze pośrednictwa finansowego podwyżki pensji zapowiadało 32 proc. badanych, w budownictwie – 33 proc., w transporcie, gospodarce magazynowej i łączności oraz w obsłudze nieruchomości i firm – po 35 proc. Co ciekawe, w ostatnich trzech kwartałach takie wskazania charakteryzowały całą gospodarkę, a nie najbardziej niechętne podwyżkom branży.

Jak ocenia Monika Hryniszyn z zarządu Randstad, rekordowo wysoka prognoza wzrostu wynagrodzeń w ciągu nadchodzącego półrocza ma charakter sezonowy. Jej zdaniem w wielu firmach podwyżki przyznaje się raz w roku – właśnie na początku roku.

„Jednakże takiego czwartego kwartału jeszcze nigdy nie było” – dodaje.

Poinformowała, że 55 proc. firm przemysłowych, 48 proc. innych firm usługowych i 43 proc. w sektorze SSC/BPO spodziewało się zwiększenia wydatków na wynagrodzenia. „Najczęściej wspominały o tym firmy ze wschodniego rejonu kraju i podmioty gospodarcze zlokalizowane na wsiach poza obrębem aglomeracji miejskich (po 50 proc.), najrzadziej – na północy (39 proc.) oraz w firmach działających na wsiach w obrębie dużych aglomeracji (38 proc.). Dla porównania – w całym kraju obniżek wypłat spodziewało się 2 proc. firm, a odsetek ten nie przekraczał wielkości błędu statystycznego już siódmy kwartał z rzędu” – skomentowała Hryniszyn.

51 proc. firm „pogodzonych z perspektywą zwiększenia wynagrodzeń” sygnalizowało, że będą one dotyczyć zdecydowanej większości kadry (ponad 9/10 pracowników), 16 proc. – że obejmą ponad połowę pracowników, ale mniej niż 90 proc. z nich. W 22 proc. podwyżki są efektem wzrostu wynagrodzenia minimalnego. 24 proc. zamierzało uzależnić je od wyników finansowych czy sprzedażowych pracowników, a tyle samo – chciało docenić pozafinansowe osiągnięcia (jakość pracy, ocena pracownika).

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Polskie nastolatki nie potrafią żyć bez internetu. Sprawdź co robią w sieci

pepson/tylkotu.pl

Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa przedstawiła we wtorek wyniki badań „Nastolatki 3.0.” Wynika z nich, że 93,4 proc. polskich gimnazjalistów i licealistów korzysta codziennie z internetu. Około 30 proc. pozostaje on-line przez cały czas.

Koordynowane przez NASK badania „Nastolatki 3.0” zostały przeprowadzone przez Fundację Pedagogium przy współpracy z Ośrodkiem Sondaży Społecznych „Opinia”. To druga edycja raportu – pierwsza została opublikowana w 2014 r.

Badania pokazują, że internet jest dla polskich gimnazjalistów i licealistów podstawowym narzędziem komunikacji. „Aplikacje internetowe, takie jak komunikaty i serwisy społecznościowe, zastępują nastolatkom kontakt telefoniczny, poszerzają też i zmieniają formy interakcji” – powiedział podczas prezentacji raportu prof. Maciej Tanaś, kierownik Pracowni Edukacyjnych Zastosowań Technologii Informacyjno-Komunikacyjnych w NASK.

Około 30 proc. polskich nastolatków pozostaje on-line cały czas bez względu na miejsce pobytu. 93,4 proc. korzysta z internetu codziennie w domu, 62,5 proc. – w szkole. 31,3 proc. badanej młodzieży przyznało, że codziennie korzysta przez przynajmniej 5 godzin ze smartfona – czytamy w raporcie.

Dla 90,6 proc. uczestników badania internet to środek komunikacji ze znajomymi ze szkoły, 85,4 proc. – z kolegami spoza szkoły. Znacznie rzadsze są kontakty on-line z nauczycielami. 58,7 proc. uczniów nigdy nie porozumiewało się z nimi przez internet – wynika z raportu.

78,1 proc. polskich nastolatków codziennie korzysta z serwisów społecznościowych, 68,7 proc. – z komunikatorów internetowych. 68,2 proc. badanych słucha muzyki i ogląda filmy przez internet. Inne popularne sposoby wykorzystywania internetu przez młodzież szkolną, to m.in. poszerzanie wiedzy w ramach hobby (41,8 proc.), poszukiwanie bieżących informacji (34 proc.) i gry on-line (23,1 proc.) – poinformowała NASK.

79,7 proc. badanych wykorzystuje internet jako pomoc w odrabianiu lekcji. Najczęściej uczniowie korzystają w tym celu z Google (60 proc.) i Wikipedii (43,3 proc.). 22,7 proc. odpowiedziało, że nie zwraca uwagi, z jakich internetowych źródeł wiedzy czerpie. „40,3 proc. nastolatków przyznało, że korzysta z urządzeń mobilnych jako ściągi na sprawdzianach i klasówkach” – zwróciła uwagę współautorka raportu, dr Agnieszka Wrońska z NASK.

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

250 zł podwyżki dla policjantów, pograniczników, strażaków i BOR-owców

pepson/tylkotu.pl

Wynoszące ponad 250 zł podwyżki dla policjantów, pograniczników, zawodowych strażaków i funkcjonariuszy BOR przewidują projekty rozporządzeń opublikowane w czwartek przez Rządowe Centrum Legislacji.

Podwyżki przewiduje uchwalona w środę przez Sejm ustawa ustanawiająca program modernizacji służb mundurowych na lata 2017-2020, według którego do policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu trafi 9,1 mld zł.

Program obejmuje inwestycje budowlane, zakup samochodów, sprzętu informatycznego i łączności oraz uzbrojenia. Elementem programu jest wzrost wynagrodzeń dla funkcjonariuszy oraz pracowników cywilnych. Pierwsza podwyżka w wysokości średnio ok. 250 zł ma nastąpić 1 stycznia 2017 r.

W czwartek Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekty rozporządzeń określających wysokość wynagrodzeń funkcjonariuszy policji SG, PSP i BOR. Przewidują one, że w każdej z tych służb podwyżki wyniosą 253 zł miesięcznie na etat, a z uwzględnieniem nagrody rocznej za rok 2017 (wypłacanej w 2018 r.) – 274 zł.

Przeciętne uposażenie funkcjonariuszy służb mundurowych i specjalnych oraz żołnierzy zawodowych stanowi wielokrotność kwoty bazowej, określonej w ustawie budżetowej na dany rok. Od 2009 r. ta kwota pozostaje bez zmian i wynosi 1523,29 zł. Taka sama jest również w projekcie budżetu na 2017 r.

Projekty przewidują, że mnożnik w PSP wzrośnie z poziomu 2,95 do 3,13, w policji z 3,01 do 3,19, w SG – 3,03 do 3,21, a w BOR z 3,13 do 3,31. Oznacza to, że przeciętne uposażenie zawodowego strażaka wyniesie 4768 zł, policjanta – 4859 zł, pogranicznika – 4890 zł, a funkcjonariusza BOR – 5042 zł (wszystkie kwoty brutto).

Poprzednie podwyżki funkcjonariusze policji, BOR, SG i PSP otrzymali na początku 2016 r.

Z początkiem 2017 r. podwyżki otrzymają też żołnierze. Rozporządzenie w tej sprawie prezydent Andrzej Duda podpisał przy okazji przypadającego 15 sierpnia święta Wojska Polskiego. Mnożnik dla żołnierzy wzrośnie z poziomu 2,95 do 3,20. Przeciętne uposażenie żołnierzy będzie wynosiło 4874,53 zł, czyli będzie wyższe o 380,82 zł niż teraz.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP

Jane Doe

źródło: http://kurier.pap.pl/