0

W Polsce jest najmniej lekarzy na 1000 mieszkańców. Hiszpanie dożywają 83 lat, my – 78

Polska jest wśród krajów UE o najniższych wydatkach na ochronę zdrowia oraz z najniższą liczbą lekarzy przypadającą na tysiąc mieszkańców – wynika z opublikowanego w środę raportu Komisji Europejskiej i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Według raportu oczekiwana średnia długość życia mieszkańców Europy wzrosła od 1990 r. o prawie siedem lat: z 74,2 do 80,9 roku w 2014 r. Kobiety żyją średnio 83,6 roku, a mężczyźni 78,1.

Mieszkańcy Europy Zachodniej często cieszą się dłuższym życiem niż mieszkańcy Europy Środkowej i Wschodniej. Podczas gdy Hiszpanie, Włosi i Francuzi dożywają średnio około 83 lat, to Rumuni, Bułgarzy, Litwini i Łotysze – ok. 75. Według raportu w Polsce średnia długość życia to 77,8 roku.

Systemy opieki zdrowotnej muszą być też bardziej stabilne i dostosowane do zmian demograficznych – oceniają autorzy raportu. W całej UE odsetek ludności w wieku powyżej 65 lat wzrósł z mniej niż 10 proc. w 1960 r. do prawie 20 proc. w 2015 r. i przewiduje się, że do 2060 r. wzrośnie on do niemal 30 proc.

Wydatki na ochronę zdrowia w przeliczeniu na jednego mieszkańca wzrosły w UE tylko o 0,7 proc. w latach 2009-15, co w dużej mierze było wynikiem kryzysu finansowego i gospodarczego.

Spośród krajów UE najwięcej na ten cel przeznacza się w Luksemburgu – 6 023 euro na jednego mieszkańca, a najmniej w Rumunii – 816 euro rocznie. W Polsce wydatki te sięgają 1 259 euro rocznie na jednego mieszkańca; mniej w UE przeznaczają na ten cel jedynie Chorwacja, Bułgaria, Łotwa i Rumunia.

Od 2000 r. liczba lekarzy na tysiąc mieszkańców zwiększyła się niemal we wszystkich państwach UE, średnio o 20 proc. (z 2,9 lekarza na 1000 mieszkańców w 2000 r. do 3,5 lekarza w 2014 r.). Jednak liczba lekarzy specjalistów wzrosła bardziej niż liczba lekarzy ogólnych, a więc obecnie w krajach UE na jednego lekarza ogólnego przypada ponad dwóch lekarzy specjalistów. W wielu państwach UE problemem są różnice w dostępie do lekarza między regionami.

Według raportu w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 2,3 lekarza, najmniej w UE.

Z Brukseli Anna Widzyk
Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Seniorzy nie pracują. CBOS o aktywności zawodowej osób starszych

Wśród Polaków w wieku 60+ pracuje tylko 14 proc.; zdecydowana większość nie jest już aktywna zawodowo i utrzymuje się wyłącznie z emerytury lub renty – wynika z sondażu CBOS.

Badanie pokazało, że ogółem 86 proc. ankietowanych w wieku 60 lat i więcej w ogóle nie pracuje. W pełnym wymiarze czasu pracuje jedynie 10 proc. badanych, 2 proc. w niepełnym wymiarze czasu i 2 proc. dorywczo.

Wśród seniorów najaktywniejsi zawodowo są 60-65-latkowie. 28 proc. z nich jeszcze pracuje zawodowo, w tym 23 proc. w pełnym wymiarze czasu. W grupie seniorów mających od 66 do 74 lat jest trzykrotnie mniej pracujących (8 proc.), przy czym tylko 5 proc. pracuje w pełnym wymiarze.

CBOS zwrócił uwagę, że kontynuowanie pracy w wieku 60+ jest związane z poziomem wykształcenia. Wśród osób z wykształceniem podstawowym 96 proc. nie podejmuje pracy stałej ani dorywczej, ani w niepełnym wymiarze czasu. W grupie osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub średnim odsetek ten spada odpowiednio do 85 proc. i 84 proc. Najaktywniejsi zawodowo są seniorzy z wyższym wykształceniem. W tej grupie 22 proc. w wieku 60+ pracuje w pełnym wymiarze czasu, a 70 proc. nie podejmuje żadnej pracy.

W badaniu podkreślono, że podstawowym źródłem dochodów seniorów jest wyłącznie emerytura. Pobiera ją ogółem 86 proc. Polaków w wieku 60+. O ile w grupie wiekowej 60-65 lat emeryturę otrzymuje dwie trzecie (69 proc.), o tyle począwszy od 66. roku życia prawie wszyscy.

Jak wynika z sondażu, struktura dochodów osób starszych, czyli utrzymywanie się przez zdecydowaną większość wyłącznie z emerytury, wpływa na ich sytuację materialną. Jako złe lub raczej złe określa warunki materialne swojego gospodarstwa domowego 8 proc. osób w wieku do 59 lat, 14 proc. w grupie wiekowej 60-65 lat, 13 proc. w grupie 66-74 lata i 11 proc. Polaków mających 75 lat i więcej.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

0

Polacy produkują coraz więcej śmieci. Na głowę to już ponad 280 kg rocznie

pepson/tylkotu.pl

Polacy produkują coraz więcej śmieci. Statystyczny Polak produkuje rocznie 283 kg odpadów komunalnych – poinformował GUS. Najwięcej śmieci wytwarzają mieszkańcy woj. dolnośląskiego, a najmniej świętokrzyskiego.

Według najnowszych danych GUS w 2015 r. w Polsce zebranych zostało 10 863,5 tys. ton odpadów komunalnych, a więc o 5,2% więcej niż rok wcześniej. Na jednego mieszkańca Polski przypadało średnio 283 kg zebranych odpadów komunalnych, w tym najwięcej w województwach: dolnośląskim (340 kg), zachodniopomorskim (337 kg), śląskim (332 kg) i lubuskim (328 kg); najmniej natomiast w województwach: świętokrzyskim (166 kg), lubelskim (180 kg) i podkarpackim (196 kg).

Coraz mniej firm śmieciowych

Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku o 4% spadła liczba przedsiębiorstw zajmujących się odbiorem odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości. W 2015 r. było ich w 1 517. W 2015 r. prywatne firmy odebrały 62,7% odpadów komunalnych (63,6% w 2014 r.). Firmy będące własnością podmiotów zagranicznych zebrały 9,8% odpadów komunalnych, mniej niż w roku poprzednim (13,1%).

Większość (81,8%) odpadów komunalnych w 2015 r. zostało odebranych od gospodarstw domowych. Ilościowo było to 8 888,8 tys. ton – wzrost o 5,2% w porównaniu z rokiem poprzednim. Drugim znaczącym źródłem pochodzenia odpadów komunalnych (15,2%) był handel, mały biznes, biura i instytucje. Ilość odpadów zebranych z tego źródła wyniosła 1 652,2 tys. ton (spadek o 4,9% w porównaniu z rokiem poprzednim). Odpady zebrane w ramach świadczenia usług komunalnych, takich jak czyszczenie ulic lub utrzymanie parków czy cmentarzy, stanowiły natomiast 3,0% ogólnej masy zebranych odpadów komunalnych (322,5 tys. ton – spadek o 8,5% w stosunku do 2014 r.). W 2014 r. udział tych trzech źródeł w ilości zebranych odpadów komunalnych stanowił odpowiednio 79,8%, 16,8% i 3,4%.



W 2015 r. odnotowano wzrost udziału odpadów zebranych selektywnie w ogólnej ilości zebranych odpadów komunalnych – z 19,8% w 2014 r. do 23,4%. Całkowita waga zebranych selektywnie odpadów wzrosła z około 2 049 tys. ton w 2014 r. do około 2 537 tys. ton w 2015 r. Na jednego mieszkańca Polski przypadało około 66 kg zebranych selektywnie odpadów komunalnych (rok wcześniej – 53 kg).

Spada liczba dzikich wysypisk

Według danych GUS na koniec 2015 r. w Polsce istniało 1 978 dzikich wysypisk, tj. o 16,6% mniej niż w roku poprzednim. W miastach istniały 483 takie wysypiska (spadek w porównaniu z 2014 r. o 35,2%), a na obszarach wiejskich – 1 495 (spadek w stosunku do 2014 r. o 8,1%).

W 2015 r. zlikwidowanych zostało 14 322 dzikich wysypisk, z czego 86,1% w miastach. W porównaniu z rokiem poprzednim ogólna liczba zlikwidowanych nielegalnych miejsc składowania odpadów komunalnych wzrosła o około 12,7% (w miastach był to wzrost o 12,2%, natomiast na obszarach wiejskich o 16,1%). Podczas likwidacji dzikich wysypisk zebrano około 45,2 34 tys. ton odpadów komunalnych (mniej o 3,1% niż w 2014 r.), z czego 84,2% w miastach (spadek o 3,4 p.proc w porównaniu do roku poprzedniego).

mp/Kurier PAP

Jane Doe

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Sejm przegłosował obniżenie wieku emerytalnego

Sejm uchwalił w środę ustawę, która przewiduje obniżenie od 1 października 2017 r. wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Posłowie odrzucili wcześniej poprawki klubów PSL i Kukiz’15 do projektu ustawy.

Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 262 posłów. Przeciw było 149, a 19 się wstrzymało.  We wtorek w Sejmie podczas drugiego czytania projektu obniżającego wiek emerytalny posłowie Kukiz’15 oraz PSL zgłosili poprawki, jeszcze tego samego dnia zajęła się nimi komisja polityki społecznej i rodziny, która zarekomendowała ich odrzucenie.

Sejm odrzucił w środę poprawki – zgłoszoną przez Kukiz’15, która zakładała możliwość przechodzenia na emeryturę ze względu na staż pracy – 35 lat dla kobiet oraz 40 lat dla mężczyzn. Sejm odrzucił także poprawkę PSL, według której niektórzy rolnicy mogliby odchodzić na wcześniejszą emeryturę (kobiety w wieku 55 lat i mężczyźni w wieku 60 – po spełnieniu pewnych warunków) do końca 2022 r. Zgodnie z obecnymi przepisami, rolnicy mogą odchodzić na wcześniejszą emeryturę (po spełnieniu pewnych warunków) do końca 2017 r.

Prezydencki projekt, zapowiadany w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, trafił do Sejmu pod koniec listopada, pierwsze czytanie odbyło się na początku grudnia. W połowie stycznia komisja polityki społecznej przeprowadziła wysłuchanie publiczne projektu.

Obecnie wiek emerytalny wynosi 67 lat niezależnie od płci – podnoszony jest stopniowo – kobiety osiągnęłyby go w 2040 r., a mężczyźni w 2020.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Marchew, pietruszka, cebula, ziemniaki sprzedawane są taniej o połowę niż rok temu

pepson/tylkotu.pl

Wraz z ochłodzeniem, rosną hurtowe ceny warzyw spod osłon, ale i tak są one tańsze niż przed rokiem. Mniej niż w ubiegłym roku kosztują także pozostałe krajowe warzywa i owoce – informuje rzecznik rynku hurtowego w Broniszach Małgorzata Skoczewska.

Fasolka szparagowa, cukinie, brokuły i bakłażany są o jedną czwartą tańsze w porównaniu do cen w 2015 r. Podobnie kalafiory i papryka.

Marchew, pietruszka, cebula, ziemniaki sprzedawane są o połowę taniej niż rok temu. Korzenie pietruszki, w ofercie hurtowej w Broniszach, kosztują od 1,30 zł do 2 zł za kilogram. Marchew można nabyć w cenie 40-60 groszy za kilogram, podczas gdy przed rokiem trzeba było za nią zapłacić od 1 zł do 1,30 zł za kilogram. Za cebule trzeba obecnie zapłacić 30- 45 groszy za kg. Rok temu jej cena wynosiła od 90 groszy do 1,30 zł.

Ze względu na mniejsze dostawy większości warzyw szklarniowych, takich ja bakłażany, cukinie i brokuły, na krajowy rynek wchodzą warzywa z importu. Ceny sprowadzanych z zagranicy warzyw są nieznacznie wyższe niż krajowe lub na takim samym poziomie. Bakłażany krajowe kosztują do 4,50 zł/ kg, importowane do 6,30 zł/kg; brokuły: krajowe do 2,50 zł, import 2,30 zł/kg ; cukinie: krajowe do 6 zł, importowane do 5,30 zł.

Najbardziej zauważalne różnice są w cenach ogórków, za krajowe trzeba było zapłacić do 7 zł za kg, importowane są o 1,5 zł tańsze. Nadal bardzo tanie są ziemniaki, nawet w najwyższej klasie jakości ich cena nie przekracza 40 groszy za kg, czyli jest ona o połowę niższa w porównaniu z ubiegłym rokiem.

O 30-40 proc. taniej kosztują krajowe owoce. W ubiegłym tygodniu sadownicy zajęci byli zbiorami jabłek, przez co dostawy tych owoców były mniejsze. To spowodowało nieznacznie niższą podaż i chwilowy wzrost cen jabłek.

W ofercie hurtowej na rynku w Broniszach oferowanych jest ok. 20 odmian jabłek. Są przechowywane w chłodni odmiany późnoletnie: Delikates i Paula Red. Ta pierwsza odmiana jest jedną z droższych., jej cena waha się do 1,20 do 1,60 zł/kg.

Sporo w ofercie jest jabłek w niższych klasach jakości i tu ceny hurtowe nie przekraczają 1 zł za kilogram czyli 15 zł za skrzynkę.

Kończące się jesienne truskawki i maliny sprzedawane są w cenie od 15 do 20 zł/kg. Nadal dużo jest, pochodzących z przechowalni, śliwek – węgierek i innych odmian. Ich ceny zbliżone do ubiegłorocznych. W ofercie hurtowej kosztują one do 4 zł za kilogram. (PAP)

Jane Doe

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Komornik zajmie nie więcej niż 1/4 emerytury. Posłowie przyjęli poprawki do ustawy

pepson/tylkotu.pl

75 proc. kwoty najniższych emerytur ma być wolna od potrąceń – sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny przyjęła we wtorek poprawki do projektu ustawy, która dotyczy potrąceń od rent i emerytur. „To kompromis między wierzycielami a zadłużonymi” – oceniła posłanka PiS Barbra Bartuś.

Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny zajęła się we wtorek projektem ustawy o emeryturach i rentach z funduszu ubezpieczeń społecznych. Komisja przyjęła poprawki do tego projektu wypracowane na podkomisji, która obradowała w pierwszej połowie września.

„Projekt gwarantuje, że każdy świadczeniobiorca emeryt lub rencista otrzyma co najmniej 75 proc. swojego świadczenia. Nawet przy zbiegu innych egzekucji komorniczych. To dotyczy najniższych emerytur” – wyjaśniała PAP Bartuś, która jest wnioskodawcą projektu ustawy. „To kompromis między emerytami, rencistami, którzy często zostają bez środków do życia, a wierzycielami” – podkreśliła.

Posłanka PiS zwróciła uwagę, że głównym celem ustawy jest zapewnienie minimum egzystencji osobom, wobec których prowadzone są egzekucje. Jak zaznaczyła, projekt ustawy nie zmienia zasad prowadzenia egzekucji np. kosztów egzekucji.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Profil zaufany przez bank. Jakie sprawy urzędowe załatwimy przez internet?

Nasze działania mieszczą się w ważnej inicjatywie przejścia od papierowej do cyfrowej Polski – mówiła szefowa MC Anna Streżyńska w poniedziałek podczas spotkania ws. możliwości potwierdzenia Profilu Zaufanego przez serwisy bankowe.

Od poniedziałku klienci banku PKO BP mogą bez wychodzenia z domu założyć profil zaufany za pośrednictwem system elektronicznego tego banku. Kolejnych kilkanaście instytucji prywatnych, m.in. firmy telekomunikacyjne, banki, podpisało porozumienie z Ministerstwem Cyfryzacji o możliwości testowania tej usługi.

Do tej pory, aby móc korzystać z profilu zaufanego, trzeba było udać się do urzędu, aby potwierdzić swoją tożsamość. W przypadku założenia profilu za pośrednictwem banku nie będzie to konieczne.

„Oddając możliwość założenia profilu zaufanego podmiotom komercyjnym powodujemy, że nie musimy udawać się do autoryzowanej jednostki administracji publicznej, żeby potwierdzić swoją tożsamość. Dzięki temu powodujemy coraz większą powszechność tego rozwiązania” – powiedziała minister cyfryzacji Anna Streżyńska.

 

„Mam przekonanie, że tworzymy zupełnie nowy etap w historii relacji między administracją publiczną a obywatelem, i jest to krok w bardzo dobrym kierunku” – podkreślił obecny na konferencji wicepremier Mateusz Morawiecki.

Profil zaufany to bezpłatna metoda uwierzytelnienia obywateli w systemach e-administracji (m.in. ePUAP, CEIDG, ZUS, ale też np. EMP@TIA – MPiPS); posługując się nim można drogą elektroniczną złożyć wniosek np. o wydanie dowodu osobistego, odpisu aktu stanu cywilnego, założyć firmę, wyrejestrować samochód bez konieczności wychodzenia z domu.

Sam profil zaufany to zestaw specjalnych danych, które identyfikują obywatela w systemach informatycznych e-administracji.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Rusza dekomunizacja w policji. Stanowiska straci prawie 500 kierowników

pepson/tylkotu.pl

Do końca roku ze stanowisk kierowniczych w policji odejdzie 474 funkcjonariuszy, którzy swoją służbę zaczynali w MO lub ZOMO. Jak mówi PAP nadzorujący tę formację wiceszef SWiA Jarosław Zieliński, będą oni mogli przejść na emeryturę lub dosłużyć na stanowiskach wykonawczych.

Z danych, które uzyskała PAP wynika, że najwięcej funkcjonariuszy, którzy rozpoczynali służbę w MO jest obecnie w garnizonach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim i łódzkim, a najmniej w lubuskim i podlaskim. Zmiany obejmą 19 komendantów miejskich, rejonowych i powiatowych i 159 naczelników wydziałów w tych komendach. Dotyczyć one będą łącznie też m. in. 36 komendantów komisariatów i ich zastępców.

„Minęło już ponad 26 lat od chwili uchwalenia ustawy o policji. Tymczasem na stanowiskach kierowniczych nadal pozostają – choć jest już ich znacznie mniej – funkcjonariusze, którzy rozpoczynali służbę w Milicji Obywatelskiej. Trzeba wreszcie dać szanse zdolnym oficerom, którzy nie mieli dotąd możliwości objęcia stanowisk kierowniczych, a mają do tego kwalifikacje i duże doświadczenie” – powiedział w rozmowie z PAP Zieliński.

Jak sprecyzował, wymiana nastąpiła już na najwyższych szczeblach kierowniczych w komendzie głównej i na stanowiskach komendantów wojewódzkich policji.

„Oficerowie, którzy objęli te stanowiska świetnie poradzili sobie z niedawnymi, ogromnymi wyzwaniami – Światowymi Dniami Młodzieży czy szczytem NATO. To dowodzi, że nowa kadra potrafi profesjonalnie działać i prowadzić polską Policję do sukcesów. Nie bez przyczyny ostatnio wzrosło zaufanie do tej formacji – wpływ na to mają efekty zarówno w walce z najbardziej uciążliwą dla obywateli przestępczością pospolitą, jak i z przestępczością zorganizowaną, w tym międzynarodową” – uważa Zieliński.

Wyjaśnił, że zmiany kadrowe dotyczyć będą – według danych KGP – w sumie 474 funkcjonariuszy, którzy zajmują stanowiska kierownicze. „Biorąc pod uwagę, że w policji służy ok. 100 tys. funkcjonariuszy to 0,5 proc. stanu osobowego tej formacji. Policjantów na stanowiskach kierowniczych jest 5460, a więc ci funkcjonariusze, którzy zaczynali służbę w MO, ZOMO czy SB stanowią pośród nich 8,7 proc.” – dodał wiceminister.

Zaznaczył zarazem, że w policji nadal służy 2 876 funkcjonariuszy, których służba rozpoczęła się przed 1990 r. „Odsetek tych spośród nich, którzy zajmują stanowiska dowódcze sięga 16,5 proc. Można więc sądzić, że grupa ta była dotąd w jakiś sposób preferowana” – ocenił.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Raport o kredytach Polaków. Od kogo pożyczamy, na co i ile?

Rynek kredytowy w Polsce to prawie 650 mld zł. Większość pieniędzy Polacy pożyczyli w bankach, najczęściej na zakup domu lub mieszkania.

Maleje liczba gospodarstw domowych posiadających pożyczkę lub kredyt – wynika z Diagnozy Społecznej 2015. W 2015 r. niespełna 34 proc. gospodarstw było zadłużonych, to o ok. 3 proc. mniej niż w 2013 r. i ok. 5 proc. mniej niż w 2011 r. W latach 2003 – 2009 ponad 40 proc. ankietowanych gospodarstw domowych deklarowało posiadanie jakiegoś zobowiązania.

„Diagnoza Społeczna” to kompleksowe badanie warunków i jakości życia Polaków prowadzone od 2000 r. co dwa lata przez zespół pod kierunkiem prof. Janusza Czapińskiego. Edycję 2015 zrealizowano wiosną, wzięło w niej udział blisko 12 tys. gospodarstw domowych i ok. 20 tys. indywidualnych respondentów.

Z badania wynika, że zadłużenie polskich gospodarstw jest dużo mniejsze niż średnia unijna, która wynosi ok. 60 proc. W Polsce rynek kredytowy wciąż jest słabo rozwinięty. Jak prognozują autorzy Diagnozy społecznej 2015 „ oczekiwany wzrost dochodów, powinny sprzyjać wzrostowi odsetka gospodarstw domowych korzystających z usług kredytowych banków i innych firm finansowych”.

Chwilowy spadek zadłużenia gospodarstw domowych tłumaczony jest raczej jako efekt działań regulacyjnych Komisji Nadzoru Finansowego, w tym głównie wprowadzeniem tzw. rekomendacji T. *

Kto i na co najchętniej pożycza?

Najczęściej zobowiązania posiadają osoby w wieku 25-34 lata (53 proc.) i 35-44 lata (56 proc.).

Jak tłumaczą autorzy Diagnozy Społecznej 2015, wynika to głównie z realizacji potrzeb konsumpcyjnych tych grup wiekowych, zakupu dóbr trwałych, czy mieszkania.

Gospodarstwa, w których głowy gospodarstw są w najmłodszym wieku (do 24 lat), nie są jeszcze dostatecznie wiarygodne dla instytucji finansowych, aby mogły zaciągać zobowiązania kredytowe.

Najwięcej kredytów i pożyczek Polacy zaciągają na zakup domu lub mieszkania. Ich wartość to prawie 67 proc. całości zobowiązań. Nieznacznie ponad 12 proc. całkowitego zadłużenia to kredyty/pożyczki z przeznaczeniem na remont domu bądź mieszkania, a 6 proc.  zobowiązań było zaciągane z przeznaczeniem na zakup dóbr trwałego użytkowania. Około 2 proc. pożyczek lub kredytów Polacy zaciągnęli na spłatę wcześniejszych zobowiązań. Najmniej bo zaledwie 0,1 proc. stanowią zobowiązania na zakup papierów wartościowych.

Co sprzyja wzięciu kredytu?

Chętniej po kredyt lub pożyczkę sięgają osoby, które mają wyższe dochody. Jak wynika z Diagnozy Społecznej 2015 „w grupie gospodarstw domowych uzyskujących najniższe dochody (do 500 zł), szansa na posiadanie kredytu lub pożyczki w 2015 roku była o 25 proc. niższa, a w grupie gospodarstw o dochodach 500-999 zł o 15 proc. niższa w porównaniu do referencyjnej grupy gospodarstw o dochodach 1500-1999 zł”.

Dopiero dochody na poziomie co najmniej 3000 zł znacząco zwiększają szansę wystąpienia zobowiązania (o 56 proc.).

Gdzie mamy kredyt lub pożyczkę?

Prawie 95 proc. kredytów lub pożyczek pochodzi z sektora bankowego. Pozostałe 5 proc. zaciągniętych zobowiązań pochodzi głównie ze źródeł nieformalnych (niespełna 3 proc.). Około 1 proc. całości zadłużenia gospodarstw domowych pochodzi ze SKOKów, podobny udział mają zobowiązania pochodzące od pośredników ratalnych.

„W obliczu całego rynku kredytowego mającego wartość około 650 mld zł zadłużenie poza sektorem bankowym wynosi zaledwie około 30 mld zł, z czego znaczącą część stanowią pożyczki w ramach rodziny i znajomych. Zobowiązania względem firm pożyczkowych, pośredników i SKOKów nie przekraczają łącznie 13-15 mld zł” – podsumowują autorzy badania.

* Rekomendacja T dotyczy dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych. Dokument został przyjęty przez Komisję Nadzoru Finansowego w 2010 r. Wśród najważniejszych regulacji, jakie wprowadziła rekomendacja znajduje się wymóg nieprzekraczania limitów dochodowych. Chodzi o to, aby oceniając zdolność kredytową klienta, banki przyjmowały bezpieczny poziom relacji wydatków przeznaczanych na obsługę zadłużenia do dochodu netto klienta (50 proc. dochodu dla osób nieprzekraczających przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce netto, w żadnym przypadku nie wyższy niż 65 proc.).

amk/ Kurier PAP
Źródło: http://kurier.pap.pl/depesza/162161/Raport-o-kredytach-Polakow–Od-kogo-pozyczamy–na-co-i-ile-

0

Pobyt seniora w szpitalu jest drogi. Jak tego unikać? Trójmiasto poszuka rozwiązania

Pod koniec 2016 r. przewidujemy uruchomienie Centrum Geriatrii w Sopocie i Gdańsku, pilotażowego projektu poprawy opieki nad ludźmi starszymi – poinformował w środę na konferencji prasowej w Warszawie szef projektu, prof. Jacek Bigda z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Centrum Geriatrii w Trójmieście ma być projektem badawczym, w którym zostaną wypracowane modelowe dla całego kraju rozwiązania w zakresie opieki senioralnej.

– Musimy sprostać tym wyzwaniom z korzyścią dla zdrowia i samopoczucia osób starszych, jak i dla budżetu państwa. Dlatego potrzebna jest mądra polityka w opiece senioralnej. Temu też służy trójmiejskie Centrum Geriatrii – powiedział Przewodniczący Komitetu Zdrowia Publicznego PAN prof. Tomasz Zdrojewski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Zdrojewski ma nadzieję, że zintegrowana opieka senioralna, jaka ma być realizowana w Centrum Geriatrii, przyczyni się do zmniejszenia hospitalizacji osób starszych, która jest najbardziej kosztowna. Podał przykład pacjenta z niewydolnością serca. – Gdy jest on właściwie monitorowany, to w razie pogorszenie stanu jego zdrowia szybciej można to wykryć, zaordynować odpowiednią terapię, choćby zmianę leków, i zapobiec leczeniu szpitalnemu – dodał.

Więcej w Codziennym Serwisie Informacyjnym PAP
aba/Kurier PAP

Źródło: http://kurier.pap.pl/depesza/161098/Pobyt-seniora-w-szpitalu-jest-drogi–Jak-tego-unikac–Trojmiasto-poszuka-rozwiazania