0

Od marca 2017 r. wzrośnie emerytura dla rolników do 1000 zł. Obecnie jest to 882 zł

1000 zł od marca 2017 r. wyniesie emerytura dla rolników z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – poinformował w czwartek na konferencji prasowej prezes KRUS Adam Sekściński. Obecnie podstawowa emerytura rolnicza wynosi 882 zł.

Aktualnie KRUS wypłaca ok. 1,2 mln świadczeń emerytalno-rentowych, w tym ok. 400 tys. są to świadczenia poniżej 1000 zł – poinformował prezes.

Dotychczas wysokość świadczenia emerytalno-rentowego zależała m.in. od wysokości podstawowej emerytury. Obecnie jest ona równa najniższej emeryturze z FUS. Od 1 marca 2017 r. najniższa emerytura i renta z FUS wyniesie 1000 zł, jednak nie będzie ona podstawą ustalenia wysokości nowo przyznawanych świadczeń rolniczych – wyjaśnił Sekściński. Dodał, że będzie obowiązywała nowa definicja emerytury podstawowej nie związanej bezpośrednio z najniższą emeryturą z FUS.

Wyjaśnił, że jeżeli rolnikowi zostanie wyliczona emerytura poniżej 1000 zł, to i tak z urzędu dostanie on 1000 zł. Z waloryzacji tej w przyszłym roku skorzysta ok. 99 proc. świadczeniobiorców, czyli ponad 1,1 mln osób.

Na podwyższeniu emerytury do 1000 zł kwoty najniższej emerytury skorzysta ok. 34 proc. emerytów i rencistów, w tym ok. 200 tys. osób (17 proc.), które nabyły prawo do świadczenia przed 1 stycznia 1991 r. z tytułu przekazania swojego gospodarstwa na rzecz państwa lub swojego spadkobiercy – zaznaczył szef KRUS. Pozostali świadczeniobiorcy otrzymają gwarantowaną podwyżkę na poziomie co najmniej 10 zł.

Jak mówił prezes w tym roku nastąpiły istotne zmiany dotyczące wysokości zasiłku macierzyńskiego. Został on upodobniony do świadczenia rodzicielskiego w systemie powszechnym. Wcześniej zasiłek macierzyński był w Kasie jednorazowym świadczeniem z ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego i macierzyńskiego. Odpowiadał czterokrotności emerytury podstawowej. Obecnie jest okresowym świadczeniem z ubezpieczenia emerytalno-rentowego. Jest wypłacany comiesięcznie przez rok w kwocie 1000 zł na dziecko.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

W Polsce jest najmniej lekarzy na 1000 mieszkańców. Hiszpanie dożywają 83 lat, my – 78

Polska jest wśród krajów UE o najniższych wydatkach na ochronę zdrowia oraz z najniższą liczbą lekarzy przypadającą na tysiąc mieszkańców – wynika z opublikowanego w środę raportu Komisji Europejskiej i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Według raportu oczekiwana średnia długość życia mieszkańców Europy wzrosła od 1990 r. o prawie siedem lat: z 74,2 do 80,9 roku w 2014 r. Kobiety żyją średnio 83,6 roku, a mężczyźni 78,1.

Mieszkańcy Europy Zachodniej często cieszą się dłuższym życiem niż mieszkańcy Europy Środkowej i Wschodniej. Podczas gdy Hiszpanie, Włosi i Francuzi dożywają średnio około 83 lat, to Rumuni, Bułgarzy, Litwini i Łotysze – ok. 75. Według raportu w Polsce średnia długość życia to 77,8 roku.

Systemy opieki zdrowotnej muszą być też bardziej stabilne i dostosowane do zmian demograficznych – oceniają autorzy raportu. W całej UE odsetek ludności w wieku powyżej 65 lat wzrósł z mniej niż 10 proc. w 1960 r. do prawie 20 proc. w 2015 r. i przewiduje się, że do 2060 r. wzrośnie on do niemal 30 proc.

Wydatki na ochronę zdrowia w przeliczeniu na jednego mieszkańca wzrosły w UE tylko o 0,7 proc. w latach 2009-15, co w dużej mierze było wynikiem kryzysu finansowego i gospodarczego.

Spośród krajów UE najwięcej na ten cel przeznacza się w Luksemburgu – 6 023 euro na jednego mieszkańca, a najmniej w Rumunii – 816 euro rocznie. W Polsce wydatki te sięgają 1 259 euro rocznie na jednego mieszkańca; mniej w UE przeznaczają na ten cel jedynie Chorwacja, Bułgaria, Łotwa i Rumunia.

Od 2000 r. liczba lekarzy na tysiąc mieszkańców zwiększyła się niemal we wszystkich państwach UE, średnio o 20 proc. (z 2,9 lekarza na 1000 mieszkańców w 2000 r. do 3,5 lekarza w 2014 r.). Jednak liczba lekarzy specjalistów wzrosła bardziej niż liczba lekarzy ogólnych, a więc obecnie w krajach UE na jednego lekarza ogólnego przypada ponad dwóch lekarzy specjalistów. W wielu państwach UE problemem są różnice w dostępie do lekarza między regionami.

Według raportu w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 2,3 lekarza, najmniej w UE.

Z Brukseli Anna Widzyk
Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Seniorzy nie pracują. CBOS o aktywności zawodowej osób starszych

Wśród Polaków w wieku 60+ pracuje tylko 14 proc.; zdecydowana większość nie jest już aktywna zawodowo i utrzymuje się wyłącznie z emerytury lub renty – wynika z sondażu CBOS.

Badanie pokazało, że ogółem 86 proc. ankietowanych w wieku 60 lat i więcej w ogóle nie pracuje. W pełnym wymiarze czasu pracuje jedynie 10 proc. badanych, 2 proc. w niepełnym wymiarze czasu i 2 proc. dorywczo.

Wśród seniorów najaktywniejsi zawodowo są 60-65-latkowie. 28 proc. z nich jeszcze pracuje zawodowo, w tym 23 proc. w pełnym wymiarze czasu. W grupie seniorów mających od 66 do 74 lat jest trzykrotnie mniej pracujących (8 proc.), przy czym tylko 5 proc. pracuje w pełnym wymiarze.

CBOS zwrócił uwagę, że kontynuowanie pracy w wieku 60+ jest związane z poziomem wykształcenia. Wśród osób z wykształceniem podstawowym 96 proc. nie podejmuje pracy stałej ani dorywczej, ani w niepełnym wymiarze czasu. W grupie osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym lub średnim odsetek ten spada odpowiednio do 85 proc. i 84 proc. Najaktywniejsi zawodowo są seniorzy z wyższym wykształceniem. W tej grupie 22 proc. w wieku 60+ pracuje w pełnym wymiarze czasu, a 70 proc. nie podejmuje żadnej pracy.

W badaniu podkreślono, że podstawowym źródłem dochodów seniorów jest wyłącznie emerytura. Pobiera ją ogółem 86 proc. Polaków w wieku 60+. O ile w grupie wiekowej 60-65 lat emeryturę otrzymuje dwie trzecie (69 proc.), o tyle począwszy od 66. roku życia prawie wszyscy.

Jak wynika z sondażu, struktura dochodów osób starszych, czyli utrzymywanie się przez zdecydowaną większość wyłącznie z emerytury, wpływa na ich sytuację materialną. Jako złe lub raczej złe określa warunki materialne swojego gospodarstwa domowego 8 proc. osób w wieku do 59 lat, 14 proc. w grupie wiekowej 60-65 lat, 13 proc. w grupie 66-74 lata i 11 proc. Polaków mających 75 lat i więcej.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

0

Wizyta za pół roku. Mimo wzrostu nakładów na zdrowie, wydłużają się kolejki do lekarzy

Zwiększanie nakładów na świadczenia zdrowotne i tworzenie kolejnych programów nie przynosi oczekiwanych efektów: kolejki pacjentów do lekarzy nie maleją, nie skraca się też czas oczekiwania na większość zabiegów – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Koszty świadczeń zdrowotnych poniesione przez NFZ w 2015 r. wyniosły prawie 67,8 mld zł, o 4,4 mld więcej niż w 2014 r. NIK wskazuje, że pomimo zwiększenia wartości umów zawartych ze świadczeniodawcami, a także mimo wprowadzenia od 2015 r. tzw. pakietu kolejkowego, dostęp pacjentów do większości świadczeń w ubiegłym roku nie poprawił się.

„Przeciwnie – średni czas oczekiwania na niektóre świadczenia wydłużył się i był zróżnicowany w zależności od województwa” – zaznacza Izba w najnowszym raporcie.

W porównaniu do roku 2014, średni czas oczekiwania na świadczenia w 2015 r. wydłużył się w przypadku siedmiu spośród dziewięciu analizowanych rodzajów oddziałów szpitalnych oraz pięciu (spośród dziewięciu analizowanych) rodzajów poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

W poradniach endokrynologicznych średni czas oczekiwania wzrósł o 21 dni (z 143 do 164 dni). Z kolei w oddziałach otorynolaryngologicznych dla dzieci średni czas oczekiwania wzrósł o 40 dni (z 127 do 167 dni). W oddziałach rehabilitacyjnych średni czas oczekiwania wzrósł o 62 dni (z 286 do 348 dni).

Autorzy raportu oceniają, że w ubiegłym roku NFZ „nie zapewnił równego dostępu do świadczeń zdrowotnych dla wszystkich ubezpieczonych, co naruszało podstawową zasadę ustawy o świadczeniach, czyli zapewnienia ubezpieczonym równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej”. Jak wskazano, było to spowodowane m.in. nierównomiernym rozmieszczeniem kadry i placówek medycznych na terenie kraju.

Najdłużej pacjenci czekali na konsultację w poradniach endokrynologicznych osteoporozy (średnio 296 dni), genetycznych dla dzieci (189 dni), endokrynologicznych dla dzieci (180 dni), endokrynologicznych (164 dni), immunologicznych dla dzieci (148 dni) oraz chorób tarczycy (148 dni).

Problemy były również w dostępie do świadczeń szpitalnych. Najdłużej pacjenci czekali na przyjęcie do oddziałów: otorynolaryngologicznych dla dzieci (167 dni), audiologiczno-foniatrycznych (165 dni), leczenia oparzeń (162 dni), urologicznych dla dzieci (152 dni), otorynolaryngologicznych (131 dni) oraz chirurgii urazowo – ortopedycznej (129).

W przypadku rehabilitacji leczniczej, pacjenci najdłużej oczekiwali na świadczenia udzielane w oddziałach: paraplegii (średnio 1234 dni), rehabilitacyjnych (348 dni), rehabilitacji narządu ruchu (282 dni), rehabilitacji pulmonologicznych (232 dni) oraz w zakładach rehabilitacji leczniczej (226 dni).

Jak wskazuje NIK, szczególnie długo oczekiwano na świadczenia endoprotezoplastyki stawu biodrowego i stawu kolanowego oraz zabiegów związanych z leczeniem zaćmy. Średni czas oczekiwania oddziałach NFZ był zróżnicowany i mógł przekraczać nawet 1400 dni.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Sejm przegłosował obniżenie wieku emerytalnego

Sejm uchwalił w środę ustawę, która przewiduje obniżenie od 1 października 2017 r. wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Posłowie odrzucili wcześniej poprawki klubów PSL i Kukiz’15 do projektu ustawy.

Za uchwaleniem ustawy zagłosowało 262 posłów. Przeciw było 149, a 19 się wstrzymało.  We wtorek w Sejmie podczas drugiego czytania projektu obniżającego wiek emerytalny posłowie Kukiz’15 oraz PSL zgłosili poprawki, jeszcze tego samego dnia zajęła się nimi komisja polityki społecznej i rodziny, która zarekomendowała ich odrzucenie.

Sejm odrzucił w środę poprawki – zgłoszoną przez Kukiz’15, która zakładała możliwość przechodzenia na emeryturę ze względu na staż pracy – 35 lat dla kobiet oraz 40 lat dla mężczyzn. Sejm odrzucił także poprawkę PSL, według której niektórzy rolnicy mogliby odchodzić na wcześniejszą emeryturę (kobiety w wieku 55 lat i mężczyźni w wieku 60 – po spełnieniu pewnych warunków) do końca 2022 r. Zgodnie z obecnymi przepisami, rolnicy mogą odchodzić na wcześniejszą emeryturę (po spełnieniu pewnych warunków) do końca 2017 r.

Prezydencki projekt, zapowiadany w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, trafił do Sejmu pod koniec listopada, pierwsze czytanie odbyło się na początku grudnia. W połowie stycznia komisja polityki społecznej przeprowadziła wysłuchanie publiczne projektu.

Obecnie wiek emerytalny wynosi 67 lat niezależnie od płci – podnoszony jest stopniowo – kobiety osiągnęłyby go w 2040 r., a mężczyźni w 2020.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Szweda-Lewandowski: średnia podwyżka cen za wodę wyniesie ok. 2,5 zł miesięcznie na rodzinę

Licznik, Wodomierz, Woda, koszt Wody

Ceny za metr sześcienny wody, w zależności od wielkości miasta, wzrosną od 15 do 40 groszy – zapowiedział w środę wiceminister środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski. Jego zdaniem oznacza to, że czteroosobowa rodzina za wodę zapłaci miesięcznie o blisko 2,5 zł więcej.

Wiceszef Ministerstwa Środowiska przypomniał na konferencji prasowej, że wprowadzenie dodatkowych opłat za wodę jest wymagane prawem europejskim. „Komisja Europejska zarzuca, że nie obowiązują one w całej rozciągłości i nie płacą wszyscy, którzy z tej wody korzystają” – zaznaczył.

Chodzi o pełne wdrożenie do polskich przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej, szczególnie jej 9. artykułu, mówiącego o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Opłatami za pobór wody zostaną objęci zarówno rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji.

Szweda-Lewandowski uzasadniał, że wprowadzenie dodatkowych opłat jest warunkiem koniecznym, żeby móc sięgnąć po środki unijne na infrastrukturę przeciwpowodziową. Po spełnieniu tego warunku – jak mówił – odblokowane zostanie ok. 3,5 mld euro na takie inwestycje. Za niewdrożenie unijnego prawa grożą kary, nawet w wysokości 10 mld zł.

Pieniądze z opłat za wodę mają trafić do nowej instytucji, Wody Polskie, która zarządzać będzie rzekami oraz infrastrukturą wodną w Polsce. Obecnie często się zdarza, że różne instytucje odpowiadają za różne fragmenty rzeki – nurt czy wały, co jest problematyczne przy prowadzeniu polityki przeciwpowodziowej czy przy inwestycjach.

Wiceminister zwrócił uwagę, że obecnie inwestycje, jak i zarządzanie, finansowane są z roku na rok, co powoduje często problemy w np. w terminowym zakończeniu niektórych projektów. Jak przekonywał, po wejściu w życie nowych przepisów ma się to zmienić.

„Potrzebna jest jedna sprawnie działająca organizacja, jeden zarządca, który będzie wszystkie inwestycje prowadził. Z biegiem czasu wygaszana będzie dotacja budżetowa dla tego organu, docelowo ma się finansować sam” – podkreślił Szweda-Lewandowski.

Wiceminister pytany przez dziennikarzy o to, o ile mogą wzrosnąć opłaty za wodę dla przeciętnego Kowalskiego wyjaśnił, że podwyżka nie powinna być wyższa niż średnio ok. 2,5 zł miesięcznie dla czteroosobowej rodziny.

„Ustawa przewiduje dla różnych wielkości miast różne stawki. Będą się one mniej więcej wahały od 15 do 40 groszy za metr sześcienny wody. (…) dla czteroosobowej rodziny jest to wzrost opłat za wodę w skali miesiąca o ok. 2,5 zł” – powiedział.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Marchew, pietruszka, cebula, ziemniaki sprzedawane są taniej o połowę niż rok temu

pepson/tylkotu.pl

Wraz z ochłodzeniem, rosną hurtowe ceny warzyw spod osłon, ale i tak są one tańsze niż przed rokiem. Mniej niż w ubiegłym roku kosztują także pozostałe krajowe warzywa i owoce – informuje rzecznik rynku hurtowego w Broniszach Małgorzata Skoczewska.

Fasolka szparagowa, cukinie, brokuły i bakłażany są o jedną czwartą tańsze w porównaniu do cen w 2015 r. Podobnie kalafiory i papryka.

Marchew, pietruszka, cebula, ziemniaki sprzedawane są o połowę taniej niż rok temu. Korzenie pietruszki, w ofercie hurtowej w Broniszach, kosztują od 1,30 zł do 2 zł za kilogram. Marchew można nabyć w cenie 40-60 groszy za kilogram, podczas gdy przed rokiem trzeba było za nią zapłacić od 1 zł do 1,30 zł za kilogram. Za cebule trzeba obecnie zapłacić 30- 45 groszy za kg. Rok temu jej cena wynosiła od 90 groszy do 1,30 zł.

Ze względu na mniejsze dostawy większości warzyw szklarniowych, takich ja bakłażany, cukinie i brokuły, na krajowy rynek wchodzą warzywa z importu. Ceny sprowadzanych z zagranicy warzyw są nieznacznie wyższe niż krajowe lub na takim samym poziomie. Bakłażany krajowe kosztują do 4,50 zł/ kg, importowane do 6,30 zł/kg; brokuły: krajowe do 2,50 zł, import 2,30 zł/kg ; cukinie: krajowe do 6 zł, importowane do 5,30 zł.

Najbardziej zauważalne różnice są w cenach ogórków, za krajowe trzeba było zapłacić do 7 zł za kg, importowane są o 1,5 zł tańsze. Nadal bardzo tanie są ziemniaki, nawet w najwyższej klasie jakości ich cena nie przekracza 40 groszy za kg, czyli jest ona o połowę niższa w porównaniu z ubiegłym rokiem.

O 30-40 proc. taniej kosztują krajowe owoce. W ubiegłym tygodniu sadownicy zajęci byli zbiorami jabłek, przez co dostawy tych owoców były mniejsze. To spowodowało nieznacznie niższą podaż i chwilowy wzrost cen jabłek.

W ofercie hurtowej na rynku w Broniszach oferowanych jest ok. 20 odmian jabłek. Są przechowywane w chłodni odmiany późnoletnie: Delikates i Paula Red. Ta pierwsza odmiana jest jedną z droższych., jej cena waha się do 1,20 do 1,60 zł/kg.

Sporo w ofercie jest jabłek w niższych klasach jakości i tu ceny hurtowe nie przekraczają 1 zł za kilogram czyli 15 zł za skrzynkę.

Kończące się jesienne truskawki i maliny sprzedawane są w cenie od 15 do 20 zł/kg. Nadal dużo jest, pochodzących z przechowalni, śliwek – węgierek i innych odmian. Ich ceny zbliżone do ubiegłorocznych. W ofercie hurtowej kosztują one do 4 zł za kilogram. (PAP)

Jane Doe

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Komornik zajmie nie więcej niż 1/4 emerytury. Posłowie przyjęli poprawki do ustawy

pepson/tylkotu.pl

75 proc. kwoty najniższych emerytur ma być wolna od potrąceń – sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny przyjęła we wtorek poprawki do projektu ustawy, która dotyczy potrąceń od rent i emerytur. „To kompromis między wierzycielami a zadłużonymi” – oceniła posłanka PiS Barbra Bartuś.

Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny zajęła się we wtorek projektem ustawy o emeryturach i rentach z funduszu ubezpieczeń społecznych. Komisja przyjęła poprawki do tego projektu wypracowane na podkomisji, która obradowała w pierwszej połowie września.

„Projekt gwarantuje, że każdy świadczeniobiorca emeryt lub rencista otrzyma co najmniej 75 proc. swojego świadczenia. Nawet przy zbiegu innych egzekucji komorniczych. To dotyczy najniższych emerytur” – wyjaśniała PAP Bartuś, która jest wnioskodawcą projektu ustawy. „To kompromis między emerytami, rencistami, którzy często zostają bez środków do życia, a wierzycielami” – podkreśliła.

Posłanka PiS zwróciła uwagę, że głównym celem ustawy jest zapewnienie minimum egzystencji osobom, wobec których prowadzone są egzekucje. Jak zaznaczyła, projekt ustawy nie zmienia zasad prowadzenia egzekucji np. kosztów egzekucji.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Rusza dekomunizacja w policji. Stanowiska straci prawie 500 kierowników

pepson/tylkotu.pl

Do końca roku ze stanowisk kierowniczych w policji odejdzie 474 funkcjonariuszy, którzy swoją służbę zaczynali w MO lub ZOMO. Jak mówi PAP nadzorujący tę formację wiceszef SWiA Jarosław Zieliński, będą oni mogli przejść na emeryturę lub dosłużyć na stanowiskach wykonawczych.

Z danych, które uzyskała PAP wynika, że najwięcej funkcjonariuszy, którzy rozpoczynali służbę w MO jest obecnie w garnizonach: śląskim, dolnośląskim, wielkopolskim i łódzkim, a najmniej w lubuskim i podlaskim. Zmiany obejmą 19 komendantów miejskich, rejonowych i powiatowych i 159 naczelników wydziałów w tych komendach. Dotyczyć one będą łącznie też m. in. 36 komendantów komisariatów i ich zastępców.

„Minęło już ponad 26 lat od chwili uchwalenia ustawy o policji. Tymczasem na stanowiskach kierowniczych nadal pozostają – choć jest już ich znacznie mniej – funkcjonariusze, którzy rozpoczynali służbę w Milicji Obywatelskiej. Trzeba wreszcie dać szanse zdolnym oficerom, którzy nie mieli dotąd możliwości objęcia stanowisk kierowniczych, a mają do tego kwalifikacje i duże doświadczenie” – powiedział w rozmowie z PAP Zieliński.

Jak sprecyzował, wymiana nastąpiła już na najwyższych szczeblach kierowniczych w komendzie głównej i na stanowiskach komendantów wojewódzkich policji.

„Oficerowie, którzy objęli te stanowiska świetnie poradzili sobie z niedawnymi, ogromnymi wyzwaniami – Światowymi Dniami Młodzieży czy szczytem NATO. To dowodzi, że nowa kadra potrafi profesjonalnie działać i prowadzić polską Policję do sukcesów. Nie bez przyczyny ostatnio wzrosło zaufanie do tej formacji – wpływ na to mają efekty zarówno w walce z najbardziej uciążliwą dla obywateli przestępczością pospolitą, jak i z przestępczością zorganizowaną, w tym międzynarodową” – uważa Zieliński.

Wyjaśnił, że zmiany kadrowe dotyczyć będą – według danych KGP – w sumie 474 funkcjonariuszy, którzy zajmują stanowiska kierownicze. „Biorąc pod uwagę, że w policji służy ok. 100 tys. funkcjonariuszy to 0,5 proc. stanu osobowego tej formacji. Policjantów na stanowiskach kierowniczych jest 5460, a więc ci funkcjonariusze, którzy zaczynali służbę w MO, ZOMO czy SB stanowią pośród nich 8,7 proc.” – dodał wiceminister.

Zaznaczył zarazem, że w policji nadal służy 2 876 funkcjonariuszy, których służba rozpoczęła się przed 1990 r. „Odsetek tych spośród nich, którzy zajmują stanowiska dowódcze sięga 16,5 proc. Można więc sądzić, że grupa ta była dotąd w jakiś sposób preferowana” – ocenił.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

0

Rząd przyjął projekt podwyższający najniższą emeryturę do 1000 zł miesięcznie

Rząd przyjął projekt podwyższający od 1 marca 2017 r. najniższą emeryturę i rentę do 1000 zł miesięcznie. Obecnie najniższa emerytura wynosi 882 zł 56 gr. 1 marca 2017 r. nastąpi waloryzacja wszystkich emerytur i rent.

W przygotowanym przez resort rodziny i pracy projekcie nowelizacji zapisano, że najniższe emerytury, renty rodzinne i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy zostaną podniesione z 882,56 zł do 1000 zł, tj. o 117,44 zł, renty socjalne z 741,35 zł do 840 zł, tj. o 98,65 zł, a najniższe renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrosną z 676,75 zł do 750 zł, tj. o 73,25 zł.

Wprowadzony zostanie mechanizm waloryzacji świadczeń z KRUS.

„Podwyższenie najniższej emerytury do 1000 zł oznaczać będzie, że najniższa emerytura w 2017 r. stanowić będzie 50 proc. minimalnego wynagrodzenia” – podkreśliło CIR w komunikacie. Zostaną podwyższone świadczenia dla ok. 800 tys. emerytów i rencistów pobierających pieniądze z FUS, dla wszystkich wszyscy – 285 tys. osób – pobierających renty socjalne oraz dla ok. 350 tys. osób pobierających emerytury i renty z KRUS.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP
wk/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/