Opublikowano:

Rozpoczęcie Brexitu. W.Brytania i Komisja Europejska gotowe do negocjacji

Brytyjski rząd zapowiedział rozpoczęcie Brexitu na 29 marca. Szef Rady Europejskiej chce przygotować projekt wytycznych w ciągu dwóch dni od notyfikacji.

Premier Theresa May wyśle list rozpoczynający procedurę wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej w środę 29 marca – poinformowało w poniedziałek Downing Street. „To najważniejsze negocjacje naszego pokolenia” – ocenił minister ds. Brexitu David Davis.

Rzecznik szefowej brytyjskiego rządu dodał, że May, która w poniedziałek przebywa z wizytą w Irlandii Północnej, planuje przed wysłaniem listu odwiedzić pozostałe kraje składowe Wielkiej Brytanii: Walię i Szkocję, a także zaznaczył, że wbrew medialnym spekulacjom rząd nie planuje przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

„Cele negocjacyjne tego rządu są jasne: chcemy porozumienia korzystnego dla wszystkich narodów i regionów Wielkiej Brytanii, ale także dla całej Europy; nowego, pozytywnego partnerstwa między nami a przyjaciółmi i sojusznikami w Unii Europejskiej” – dodał Davis.

KE zadeklarowała gotowość do otwarcia negocjacji. „Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia negocjacji, czekamy na list” – powiedział na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Margaritas Schinas.

Jak wyjaśnił, pierwszym krokiem po notyfikacji będzie przyjęcie wytycznych przez Radę Europejską, czyli szefów państw i rządów UE. Spotkanie to zwoła przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Nie ma jeszcze oficjalniej daty, jednak źródła w Brukseli informowały wcześniej, że spotkanie 27 liderów państw unijnych w tej sprawie może się odbyć 6 kwietnia. Inne źródła jako możliwą datę wskazywały 3 maja.

Tusk poinformował na Twitterze, że w ciągu 48 godzin od otrzymania notyfikacji o zamiarze wyjścia Wielkiej Brytanii z UE przedstawi projekt wytycznych dla 27 krajów członkowskich w tej sprawie.

Po przyjęciu wytycznych przez „27” Komisja Europejska ma bezzwłocznie wydać rekomendacje, by rozpocząć rozmowy. Następnie przedstawiciele państw członkowskich podejmą formalną decyzję o otwarciu rokowań, przyjmując mandat do prowadzenia negocjacji dla Komisji Europejskiej. Wcześniej ustalono, że głównym negocjatorem będzie francuski polityk, były unijny komisarz Michel Barnier.

Zgodnie z zapisami Traktatu Lizbońskiego rozmowy powinny potrwać dwa lata, co oznacza, że – o ile nie dojdzie do jednomyślnego przedłużenia terminu przez wszystkie państwa członkowskie – Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej 29 marca 2019 roku.

Zgodnie z zapowiedziami polityków kwestia przyszłych praw obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym niespełna miliona Polaków, będzie wśród pierwszych tematów podjętych w trakcie negocjacji.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny

woj/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

 

[Pay with PayLane]

[donation]

Opublikowano:

Rekordowe wyniki polskich lotnisk

Polskie porty lotnicze w ubiegłym roku obsłużyły blisko 34 mln pasażerów – poinformował w środę prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Samson. To o 12 proc. więcej niż w 2015 roku. Liderem jest warszawskie Lotnisko Chopina, a najwięcej pasażerów przewiózł PLL LOT.

Najwięcej pasażerów obsłużyło warszawskie Lotnisko Chopina z wynikiem 2,8 mln pasażerów, uzyskując pozycję lidera. To o 1,6 mln więcej podróżnych niż w 2015 roku. Jeśli chodzi o porty regionalne, najlepiej poradziło sobie lotnisko Kraków-Balice z prawie 5 mln pasażerów, co oznacza wzrost o 18,2 proc. więcej podróżnych niż w 2015 roku.

„Dobre wyniki zawdzięczamy przede wszystkim Polskim Liniom Lotniczym LOT, które po restrukturyzacji aktywnie rozbudowują siatkę połączeń oraz przewoźnikom niskokosztowym – Ryanair i Wizz Air” – powiedział Samson.
Jak dodał, realne wyniki są powyżej prognoz, które ULC wykonywał w roku 2012. „Przewidujemy, że w roku 2030 polskie lotniska obsłużą 60 mln pasażerów” – wskazał Samson.

Z danych ULC wynika, że PLL LOT w 2016 roku obsłużył 6 mln 812 tys. pasażerów, co oznacza o 1 milion więcej niż w 2015 roku. Prezes wyjaśnił, że LOT w 2016 roku rozwijał swoją siatkę połączeń, szczególnie jeśli chodzi o połączenia dalekodystansowe. Polski przewoźnik bądź wznowił wiele połączeń m.in. Zurych, Barcelona, czy Ateny, oraz zwiększył oferowanie.

W ubiegłym roku Polacy najchętniej w ruchu regularnym latali do Wielkiej Brytanii, a następnie do Niemiec, Norwegii i Włoch. W przypadku ruchu czarterowego międzynarodowego najchętniej Polacy wybierali się do Grecji, Hiszpanii, Bułgarii.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mm/Kurier PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

[paylane_plugin]

Opublikowano:

Polskie miasta się wyludniają. Które najbardzie

Polskie miasta się wyludniają. Obecnie niespełna 61 proc. Polaków mieszka w miastach, a ośrodków powyżej 100 tys. mieszkańców jest mniej niż było – powiedziała PAP geograf prof. Daniela Szymańska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Procesy wyludniania dotyczą głównie dużych ośrodków, co można w największym stopniu zaobserwować np. w Łodzi i Poznaniu. Są też takie, które jak magnes przyciągają nowych mieszkańców np. Warszawa, Rzeszów.

„Trendem ogólnoświatowym jest cały czas napływ ludności do miast. W większości krajów świata ludzie cały czas podążają do ośrodków miejskich. W państwach bogatszych, które przeszły już transformację, mają rozwinięte usługi wyższego rzędu – wiele osób przemieszcza się na ich obrzeża, w strefę podmiejską. Te procesy nazywamy suburbanizacją” – wyjaśniła prof. Szymańska z Katedry Studiów Miejskich i Rozwoju Regionalnego UMK.

Obecnie w Polsce jest 38 miast liczących ponad sto tysięcy mieszkańców, a kiedyś było ich 41.

„Kiedy ośrodki miejskie się uprzemysławiały wiele osób przenosiło się tam ze wsi. Później, gdy zaczęliśmy się troszeczkę bogacić, ludność nie chcąc kupować mieszkań w dużych skupiskach ludzi budowała się na obrzeżach, gdyż było to tańsze, a jednocześnie zgodne z naturą i zrównoważonym rozwojem. Te osoby nie straciły jednak kontaktu z miastem” – zaznaczyła.

Z danych statystycznych wynika, że osoby przeprowadzające się na wieś lub do miasteczek nie wybierają miejscowości oddalonych daleko od centrów. „Kiedyś istniało w naszym kraju takie określenie jak +miasteczko+. Teraz wraca się do jego używania, chociaż przez pewien okres było ono zapomniane” – dodała geograf.

„Często mówi się, że powstają młode pierścienie dużych miast, bowiem ten trend dotyczy głównie ludzi młodych, którzy wzięli kredyty, pobudowali się i często w suburbiach założyli swoją nową działalność. Oni ożywiają i aktywizują te nowo zasiedlone przestrzenie, co jest zjawiskiem korzystnym” – wskazała.

Prof. Szymańska zauważyła, że „często władze starają się wyhamowywać ten proces i aktywizować miejscowości, zachęcać ludzi do powrotu”. „W miastach tworzy się nowe przestrzenie, wdraża się programy wspierające przedsiębiorczość i aktywność zawodową, uszlachetnia się ich centra, rewitalizuje, zmienia się charakter funkcjonalny, powstają nowe tereny zieleni. Część osób wraca. Ten proces nazywamy gentryfikacją – tj. uszlachetnieniem” – mówiła.

Maleje liczba mieszkańców miast. Obecnie w mieszka w nich niespełna 61 proc. ludności, a było to już 68 proc.

„Nie oznacza to, że nie wzrasta poziom zurbanizowania. Wszystkie przestrzenie, tak wiejskie, jak i miejskie, w krajach wysokorozwiniętych się urbanizują. Gdybyśmy zliczyli całą ludność zurbanizowaną tych krajów, to wyszłoby nam, blisko 90 proc. ludności” – podkreśliła prof. Szymańska.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

źródło: http://kurier.pap.pl/

Opublikowano:

Dieta na odporność. Eksperci radzą, co jeść jesienią

W okresie jesienno-zimowym, gdy za oknem szaro i mokro, zdecydowanie bardziej narażeni jesteśmy na różnego rodzaju infekcje. Warto zatem w tym czasie włączyć „żywieniowe SOS”. Wiele składników żywności może bowiem pomóc nam wzmocnić odporność i ustrzec się przed chorobami.

By cieszyć się energią przez cały dzień i wzmocnić układ odpornościowy, wystarczą tylko nieznaczne modyfikacje jadłospisu. Podstawę diety powinno stanowić pięcioposiłkowe menu, dostosowane ilościowo do indywidualnych potrzeb. Warto zadbać, by znalazło się w nim odpowiednio dużo białka, które stanowi budulec dla przeciwciał zwalczających patogeny. Nie mniej ważne są substancje regulujące, które wspierają pracę układu odpornościowego, substancje działające ochronnie na komórki oraz substancje działające przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo.

W prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego biorą udział między innymi witaminy z grupy B, które znajdziemy w dużych ilościach w pełnoziarnistych produktach zbożowych (razowym pieczywie, ciemnym makaronie) i kaszach. W związku z tym uczyńmy chleb z pełnego przemiału podstawą naszej codziennej kanapki, a tradycyjne ziemniaki czy frytki zastąpmy od czasu do czasu pęczotto lub gryczotto (kaszą przygotowaną jak risotto).

Warto też pamiętać, że kasze są doskonałym dodatkiem do zup, zapiekanek, jednogarnkowych kociołków i szybkich dań z patelni typu stir-fry. Do tego typu potraw idealnie pasują warzywa, które również wspierają odporność ze względu na zawarte w nich antyoksydanty.

„Antyoksydanty to substancje o różnej naturze, które chronią nasz organizm przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Obficie występują w warzywach i owocach, szczególnie tych czerwono–pomarańczowych (papryce, pomidorach, marchewce, dyni) oraz tych bogatych w witaminę C (brokułach, natce pietruszki, cytrusach, truskawkach, owocach leśnych). Starajmy się zatem, by nie zabrakło ich w naszej jesienno-zimowej diecie” – apeluje dietetyk Hanna Stolińska-Fiedorowicz, ekspert z Instytutu Żywności i Żywienia.

„Świeże warzywa i owoce śmiało możemy zastąpić mrożonkami. Mrożenie to sposób utrwalania, który pozwala niemal w pełni zachować wartość odżywczą produktów. Korzystajmy z tego” – dodaje Hanna Stolińska-Fiedorowicz.

Właściwości antyoksydacyjne mają ponadto niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) z rodziny omega-3 i omega-6. Ich dobrym źródłem są tłuste ryby morskie i oleje roślinne. Właściwą podaż tych składników zapewnimy sobie, włączając do diety sałatki skropione olejem lnianym oraz dania z łososia lub makreli.

Pisząc o „diecie na odporność”, należy także wspomnieć o cebuli i czosnku – warzywach słynących ze swoich prozdrowotnych właściwości. Zawarte w nich związki siarki działają przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Uwalniają się przy siekaniu i rozgniataniu – dlatego warto je spożywać właśnie w takiej postaci, najlepiej na surowo, ponieważ wysoka temperatura rozkłada dobroczynne substancje. Surowa cebula doskonale sprawdzi się jako dodatek do surówki lub sałatki, salsy pomidorowej lub pasty kanapkowej – z twarogu, jajek, szynki czy wątróbki. Czosnek z kolei może być świetnym dodatkiem np. do zimnych sosów jogurtowo-majonezowych lub sosów w stylu pesto – idealnych do makaronów i pieczywa.

Kolejną grupą produktów polecanych w jesienno-zimowej diecie są produkty probiotyczne, czyli te zawierające żywe kultury pożytecznych bakterii. Należą do nich fermentowane produkty mleczne z probiotykami, kiszone ogórki, kiszona kapusta i soki z kiszonych warzyw, np. z buraków. Probiotyki mają udowodnione właściwości prozdrowotne – pomagają zwalczać mikroorganizmy chorobotwórcze, a także regulują pracę układu pokarmowego.

Warto zaznaczyć, że wymienione wyżej składniki to nasi mocni sprzymierzeńcy w zachowaniu zdrowia i dobrego samopoczucia, szczególnie wtedy gdy są częścią urozmaiconego menu. Im bardziej różnorodne produkty pojawiają się na naszych talerzach, tym większe prawdopodobieństwo, że naszemu organizmowi niczego nie zabraknie i nie dopadnie nas żadne jesienne przeziębienie.

Źródło: Instytut Żywności i Żywienia
mp/Kurier PAP
Jane Doe

źródło: http://kurier.pap.pl/

Opublikowano:

Dobra pogoda to nie wszystko. Jaka jest recepta na udany urlop?

pepson/tylkotu.pl

Urlop nie rozwiąże wszystkich naszych problemów. Dlatego receptą na udany wypoczynek jest praca, którą lubimy, i umiejętność skutecznego wypoczywania w ciągu całego roku – tłumaczy psycholog z Uniwersytetu SWPS w Sopocie, Przemysław Staroń.

Zdaniem eksperta, jeśli przez cały rok czekamy na urlop jak na „zbawienie” – to oznacza, że być może nie potrafimy wypoczywać. Problem może powodować praca, które nie jest odpowiednia i satysfakcjonująca – zauważa psycholog. „Jeśli jest ona źródłem nieustającego stresu, może warto rozważyć możliwości jej zmiany?” – mówi.

Z powodu szybkiego tempa życia urlop może wręcz zaszkodzić – zwraca uwagę psycholog. „Bywa, że w czasie pierwszych dni wolnego chorujemy, np. przeziębiamy się – obniża się wtedy nasza odporność. Taka sytuacja może się zdarzyć, gdy w czasie pracy jesteśmy w stałej gotowości, bardzo spięci. Wtedy przejście w tryb urlopu może mieć niekorzystne konsekwencje zdrowotne” – dodaje Przemysław Staroń.

Dlatego – w opinii eksperta – w ciągu całego roku należy zachować równowagę pomiędzy pracą a czasem wolnym. Warto się nauczyć wypoczywać nawet w dzień pracujący, po godzinach pracy. Kluczem do sukcesu jest w tym przypadku odpowiednie zarządzanie czasem. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie: co mogę zrobić, żeby mieć dobry nastrój i odpowiednią dawkę wypoczynku na co dzień. Odpowiednia ilość snu, zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna – to w opinii eksperta podstawowe fundamenty udanego wypoczynku.

Warto wydzielić w ciągu dnia taki czas, gdy mamy wolne i zupełnie przestajemy myśleć o pracy. „Kończę obowiązki i poświęcam czas temu, co sprawia mi przyjemność” – sugeruje psycholog.

„Urlop sam w sobie nie rozwiąże naszych problemów i nie spowoduje, że odpoczniemy. Jeśli nie potrafimy relaksować się w ciągu roku – trudno to będzie zrobić w ciągu urlopu” – dodaje.

Najlepszym sposobem wejścia w urlop jest płynne przejście. Nie pracujmy na maksymalnych obrotach do ostatniej chwili – radzi.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/Kurier PAP
http://kurier.pap.pl/